Ksieza nie daja o sobie zapomniec:
Ksiadz Makulski (do niedawna kustosz Lichenia) jak powszechnie wiadomo wydawal pieniadze slane przez wiernych (na zbyteczna bazylike za 2 miliony zlotych) -a sa to niebagatelne kwoty siegajace nawet 80 tysiecy zlotych dziennie- na swojego kochanka (tak tak kochanka czyli chlopaka).
Gdy mu to udowodniono wladze kosciola chyba na otarcie lez daly mu stanowisko honorowgo kustosza i pozbawily przyjmowania pieniedzy od wiernych owieczek.Jednak Makulski tak latwo nie zrezygnowal z latwej kasy i obecnie sle po Polsce zyczenia Bozo Narodzeniowe w ktorych zapewnie za dalej zbiera datki i prosi zeby mu je przysylano a zadnego kochanka nie ma.Widac jego kochanek jest bardzo wymagajacy
Czekamy z niecierpliwoscia na papieza i dotacje dla kosciola zwiazane z jego przybyciem


