coco pisze:gdyby kontuzji nabawił sie np w 30 minucie ? takie gdybanie nie ma sensu zmiany były zle zrobione i to jest wina Manciniego a nie piłkarzy
I dlatego Mancini zabezpieczył się przed ową sytuacją ściągając go przy bezpiecznym wyniku.
coco pisze:Sam przyznaj ze chyba lepiej byłoby przestawic Capitano na def pom który był w meczowym rytmie niz Maxwella którego przypadek jest rozpatrzony powyzej , wtedy mozna by wprowadzic Burdisso na prawa strone lub przesunac tam Cordobe a wtedy Burdisso grał by na srodku .
Ale tak to właśnie wyglądało na boisku ! tyle tylko, że zagraliśmy w końcówce 6 obrońców, więc na papierze "zamurowaliśmy" dostęp do bramki. A, że się nie udało to tylko i wyłącznie wina piłkarzy. Pozatym Mancni wziął odpowiedzialność za strate goli na siebie (moim zdaniem nie do końca słusznie). Powiedział też, że chciał dać szanse tym którzy do tej pory nie grali - czyli to co pisaliśmy wcześniej.
Jest fotel lidera i teraz trzeba skupić się na Bayernie.


