JA nie wiem czy on sobie nie radzi w La Liga, bo nawet jeszcze nei zagrał, a raczej nikt po treningach nie moze ocenic pilkarza i prawdziwego potencjału. Z tego co słyszałem i mowil o tym ostatnio Orłowski, Tavano został sprowadzony głownie z inicjatywy Amadeo, a Quiqe nie chciał tego pilkarza. Realacje podobno trenera i dyrektora sportowego nei sa najlepsze wiec moze to jakis rodzaj zemsty. Ogolnie Carboni jedynie miesza i psuje atmosfere w Valenci. Najpierw Ayala, teraz jakos nie kwapi sie do nowego kontraktu z Canizaresem, do tego teraz ten Tavano...
Sam pilkarz takze chyba przesadza, jeszcze niedawno miał kontuzje i nie był brany pod uwage. tera kiedy wrocił sytuacja jest inna Moro i Villa strzelaja, sa w formie i nie ma zadnych zastrzezen wobec nich.



