FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 26 wrz 2006, 22:49

Jeżeli nie masz o czymś pojęcia to nie musisz pisać kaczy. Lepiej milczeć niż wypisywać banialuki.
kaczy pisze:Wiekszosc kibicow Barcy teraz nawet nie pamieta tych czasow kiedy El Coneco
LOL milionlecia. Nie wszyscy mają 12 lat jak Ty i pamiętają nieco więcej niż ostatni sezon swojej drużyny.

Najlepsze czasy Savioli w Barcelonie wyglądały tak, że w ciągu trzech lat strzelił 60 bramek. W swoim najlepszym sezonie udało mu się strzelić 17 bramek w La Liga.
hmm.. wydaje mi sie ze poprostu zawsze tak jest ze jak druzyna odnosi sukcesy to narasta w wielką ilosc fanow 'chorągiewek' tzw jak to ktos kiedys ladnie ujał , dla ktorych liczy sie tylko zwyciestwo w ładnym stylu i efektowne sztuczki (w tym wypadku) Roniego .
A ten fragment to czego się tyczy? Ma to jakikolwiek związek z Saviolą? Chyba żaden. Jego temat był już wałkowany setki razy. Jeżeli koleś przekłada własne pobudki finansowe ponad dobro drużyny to ja dla niego miejsca nie widzę i nie obchodzi mnie reakcja stadionowych pikników. Javier chce zarobić i tyle. Przecież zarząd chciał z nim podpisać nowy kontrakt :!: Warunkiem było tylko obniżenie zarobków tak jak to zrobili pozostali zawodnicy, aby posprzątać syf po Gasparcie. Javier nie chce nowego kontraktu. On chce jeszcze przez rok nachapać się hajsu i sobie pójść. Poza tym poszedł na wypożyczenie, aby tam udowodnić, że potrafi grać i oczywiście grał wielkie nic w mocarnym Monaco. W lepszej Sevilli też nie grał niczego wielkiego. Jest za słaby na Barcelonę i to nie ulega wątpliwości.

Wróć do „Hiszpania”