Pisząc "na zbity pysk" nie miałem oczywiście na myśli oddania go za grosze czy też rozwiązania kontraktu, tylko sprzedaży samej w sobie.
Po wczorajszym meczu naprawdę nie mam zamiaru go oceniać bo jest po kontuzji, ominął go cały okres przygotowawczy i nie oczekiwałem od niego nic. Tak naprawdę to mocno zdziwiłem się, gdy wszedł na plac gry.
Czy nie pokazuje nic od ponad roku...
Raul na szpicy
Co do Joaquin'a. Też był okres kiedy bardzo go chciałem. Ciekawe dlaczego jakoś nie płaczę z tego powodu, że jednak nie trafił na Bernabeu
Daniel Alves
Miłośnikiem Beckham'a nie jestem, ale jako zmiennik Reyes'a może pozostać. Kasa też jest przecież istotna, a jeśli na tej jego "buźce" można zarobić to czemu nie
Ostatniej części Twego postu nie skomentuję. Po co się zbytnio napinać. A może kiedyś



