Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post autor: brylancik » 27 wrz 2006, 20:22

vakabayashi pisze:Powiem tak Arrow Iker na ławke Exclamation szok Shocked niekoniecznie ostatnio nasz Casillias jakby zagubił sie, a razem z nim jego forma Confused
Ja powiem tak - po wczorajszym meczu jestem pewien że jest to obecnie najlepszy bramkarz w Hiszpanii (nie chcę mówić że na świecie :P ). Wczoraj przy tak dennej postawie defensywy to że straciliśmy tylko jedną bramkę graniczy z cudem. Przydażyła mu się wpadka z Lyonem ale pokazał wczoraj że ma klasę.

RealFan pisze:Co do Joaquin'a. Też był okres kiedy bardzo go chciałem. Ciekawe dlaczego jakoś nie płaczę z tego powodu, że jednak nie trafił na Bernabeu Rolling Eyes Może to ta dobra dyspozycja Reyes'a, który prezentuje się obecnie od niego znacznie lepiej Question Powiem jednak wprost co o tym myślę. Wychowanek Betisu to dla wielu (z dużym prawdopodobieństwem również Ciebie) magia jednego, dwóch sezonów. Hiszpan był 2,3 lata temu w wybornej formie i stał się obiektem wielu ochów i achów nad swoją osobą. Teraz prezentuje się...przeciętnie, ostatni sezon także miał bez rewelacji. Ciekawe czy odzyska formę, jednak obecnie nie jestem w "dołku psychicznym" z powodu jego gry w Valencji Razz
Nie moge przejść obok tego obojętnie. Joaquin nie jest piłkarzem jednego czy dwóch sezonów. Jeśli oglądałeś parę spotkań z poprzednich sezonów powinieneś wiedzieć że był on prawdziwą ostają tego klubu. Harował zrówno w defensywie (czego robić skrzydłowy nie powinien, ale był w gównianym zespole :? ) i szarpał prawą flanką. A jeśli chodzi o reprezentację Hiszpanii to w ostatnim okresie nie grał dlatego (podobnie zresztą jak Reyes) że Aragones wybrał inną taktykę - grał głównie środkiem bez skrzydłowych, czy nawet bocznych pomocników. Ostatni sezon był rzeczywiście gorszy w wykonaniu Joaquina ale trzeba powiedzieć też jak beznadziejnie grała cała jego drużyna. Teraz musi przejść aklimatyzację w Valencii i jestem pewien że będzie tam błyszczał :]
RealFan pisze:Raul na szpicy Question Nie Razz To naprawdę nie jest na tyle skuteczny zawodnik, aby czarować w napadzie. Wczorajsze dwie bramki wcale nic nie zmieniają w tej kwestji. Lubię Raul'a, jednak jako alternatywa dla Ruud'a to on się nie nadaje. On już chyba nigdy nie będzie w stanie zawalczyć o Pichichi. Mogę się mylić (jak każdy) jednak ta opinia ma raczej odzwierciedlenie w faktach.
Trzeba tez wziąć pod uwagę że Raul kiedy grał na szpicy zdobywał tytułu pichichi więc ta pozycja nie jest mu napewno obca. Pozatym to byłby skarajny przypadek... Ja osobiście wolał bym skład z Raulem niż Ronaldo ale to kwesta gustu :P

RealFan pisze:Czy nie pokazuje nic od ponad roku... Rolling Eyes Można gładko polemizować, bo zauważ, że przed kontuzją w meczu z Atletico ( Twisted Evil ) gdzie zdobył Hat-tricka grał wybornie. Wtedy przytrafiła mu się dłuższa przerwa w grze i tym samym nie był już tak dobry. W ostatnich dwóch sezonach miał zbyt wiele urazów co uniemożliwiło Ronaldo pokazania pełni umiejętności. Jak teraz zdrowie będzie mu dopisywać to jeszcze zmienisz opinię na bardziej pozytywną. Jak będzie się dalej "łamał" to pewnie i ja stracę cierpliwość, jak na razie jednak nie wieszam na nim psów Razz
Rzeczywiście, dwa beznadziejne sezony pod rząd to nic strasznego. Jeśli bym się bardziej czepiał to w ostatnich 7 latach tych "dobrych" sezonów było 2 góra 3. Na tym koniec, masz rację nie ma sensu sie napinać.

Wróć do „Hiszpania”