........
Oddałbym własną nogę po to, aby Eto'o mógł grać. Brak mi słów po prostu. Wiem, że Czarnuch da z siebie wszystko i pewnie wróci szybciej niż się na dzień dzisiejszy zapowiada, ale to i tak strata olbrzymia. Jego się nie da zastąpić w 100%. Nie da się. Szkoda mi jego. Nie tyle Barcelony co jego. Klub sobie poradzi, ale wiemy jaki jest Eto'o i można sobie wyobrazić jak cierpi.
Trzymaj się Samuel...


