Ale wracajac do Eto'o , to ze tak sie wyraze wczoraj zobaczylem pierwszy raz twarz "Poskromionego Lwa"
Kiedy w Barcie panowala plaga kontuzji to robil mi sie taki maly zal kazdego zawodnika ... Jednak gdy uslyszalem 2-3 miesiące to zlapala mnie taka radosc ktorej nie czulem od jakis 24 H (Dinamo
Nie zapomne predko jego wyrazu twarzy gdy go znosili z boiska ... moze dlatego ze pierwszy raz zdarzyla sie taka sytuacja .
teraz przed Barcą najciezsze mecze w PD I CL , a o trofeum pichinchi to juz raczej moze zapomniec
Bez wyrazow wspolczucia . pzdr
-------edit

Nie chcialbym zeby mnie ktos zle zrozumial ale tak pisalem o tej radosci tylko ze wzgledu ze to chodzilo o Eto ... (gdzies tam wspomnialem ze zal mi bylo np. Xaviego jak nie mogl grac przez pol roku)



