Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 29 wrz 2006, 11:09

Manchester United (zbiorczy) (cz.2) ?

hmmm nie znam !

Ale Fieldyego znam :P
fieldy pisze:no Zaza, proszę cie [...]
Z tym że ja liczyłem na inne skutek roboty Savage niż u Eto'o :roll: Nie mówie by go zabił bo szkoda Walijczyka by siedział :? Kaczy miał radośc bo wiedział że na tym zyska jego klub :? Osłabił rywala - w walce o mistrzostwo - mi United lata koło nosa - Tu zyska piłka :]
fieldy pisze:Darowałbys sobie te teksty ... bo to nie świadczy dobrze o tobie

Na pewno o sir. Alexie Fergusonie i fanach United świadczy dobrze to jak maja kłopoty ze zwrokiem. :roll: [nie pije go Scholes'a] W Europie sie tak liczą jak Crvena - podobne sukcesy - a w Premeirship obecnie rządzi Londyn - jednak tego nikt nie widzi i cały czas "wielkośc MU", co to nie oni itd. - chyba trzeba go od respiratore odłoczyć :P


Fieldy jesli Ciebie krecą rowerki pod własnym pole czy też akcja na siłe mimo że 4 partnerów stoi obok wolnych, to wybacz - nie dogadamy sie. Dla mnie poprostu nadaje sie do cyrki. A może już jest ? Wcześniej podobne zdanie miałem o Robinho jednak Robson ma jeden plus nie gra dla Siebie ale gra Realu. Drybling to sól tej ziemi ale ale jest mimo wszystko różnica :!:

Pozdrawiam :twisted:
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2006, 11:21 przez Zaza, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Anglia”