Możesz nie lubieć Eto'o za to czy tamto, dla mnie również nie jest on ukochanym graczem, ale bez przesady. Osobiste sympatie nie mają tu nic do rzeczy bo chłopak bardzo dużo daje piłce. To jest strata Barcelony, ale przede wszystkim strata światowego futbolu
W Madrycie nie lubią Kameruńczyka, podobnie jak w Katalonii nie lubiano Figo, kiedy przeszedł do Realu i on również mówił wiele rzeczy, bardzo nieprzyjemnych dla Blaugrany rzeczy. To jednak nie było żadnym powodem do tego, aby "świętować" jego urazy. Człowieku trochę rozwagi
Wszyscy na Ciebie naskoczyli, lecz naprawdę po swoich błyskotliwych wypowiedziach nie powinieneś oczekiwać czegokolwiek innego



