Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Asteniu » 30 wrz 2006, 9:45

Derby z tamtego sezonu to nie do konca to potwierdzaja, bardziej ze Atletico ma pecha, a nie ze nie umieja grac, chociaz niby szczescie sprzyja lepszym. Bo drugi mecz skonczyl sie 2:1 dla Realu, w w tym spotkaniu kazdy mogl wygrac. Pierwsze gdzie Atletico przegralo 3-0 zostalo roztrzygniete na poczatku kiedy w polu karnym faulowny byl Raul ( nie pamietam juz kto faulowal ) i karny i czerwona ( chciaz mojim zdaniem zolta by wystarczyla ) i to chyba byla 3 czy piata minuta. Jeszcze pare minut pozniej sam na sam wychodzil Torres i byl faulowany ale sedzia teego nei zauwazyl, a byl by karny i czerwona i mecz zaczol by sie na nowo. Ale Atletico gralo w dziesiatke i gralo bardzo dobrze, bo Real zaczol sie bronic i Atletico przejelo inicjatywe, pare razy wydawalo sie ze pilka musi juz wpasc do siatki Realu, a tym czasem po dwoch kontrach Blancos wpadla dwa razy do siatki Leo Franco. Mam nadzieje ze tym razem tak nie bedzie, tylko zeby nei bylo tak jak bodajrze dwa sezony temu kiedy bylo 0:0 bo to byl tak nudny mecz.

Wróć do „Hiszpania”