FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 01 paź 2006, 1:27

Bienias pisze:No wlasnie. Tyle ze dla mnie w tym momencie Barcelona jest wazniejsza nic jakis tam zawodnik, ktory faktycznie gra w niej dla pieniedzy.
Ale moje zdanie odnosiło się do sympatyków Savioli, którzy zarówno teraz jak i wcześniej pozostawali obojętni wobec tego jak wygląda postawa Savioli. Rozumiem, że teraz Eto'o kontuzja ble ble ble, ale czy to od razu sprawia, że Saviola jest fajniutki? Nie.
Bienias pisze:Niggaz pewnie pamietasz jezeli bywales na BO topic PK vs JS. Tam bylo wprawdzie wszystko powiedziane i w wiekszosci nie ma sensu powtarzac tego tym bardziej...[ciach]
Oczywiście pamiętam i dobrze wiem o co Ci chodzi. Nie ma potrzeby przenosić tego tutaj. Zresztą to by było chyba niewykonalne bez takich ludzi jak wówczas na BO.

Athletic - Barcelona 1-3

Dziwny mecz. Jest kilka pozytywów, ale są też (chyba przede wszystkim) negatywy i to właśnie od nich zacznę. Trzeci mecz z rzędu tracimy gola jako pierwsi i po raz trzeci bramka pada po akcji oskrzydlającej. W meczu z Valencią nikt nie zdołał przeciąć dośrodkowania Miguela. W meczu z Werderem piłkę przeciął Puyol, ale niefortunnie. Gdyby jej nie ruszył to pewnie trafiłaby na napastnika rywali. Dzisiaj ponownie nikomu nie udaje się zablokować dośrodkowania i Yeste pięknym strzałem nie daje szans Valdesowi. Kolejny minus to gra Edmilsona. Co prawda grał tylko 30 minut, ale to chyba było o 30 minut za dużo :roll: Bardzo niepewny w obronie i bezużyteczny w ataku. Kolejny minus to oczywiście (o zgrozo :? ) Ronaldinho Gaucho. Niech on wreszcie sobie odpocznie. Przed meczem z Realem przyda mu się odpoczynek. Dzisiaj znowu najsłabszy na boisku w naszej drużynie. Szkoda klawiatury po prostu. Jeśli chodzi o pozytywy to na pewno wielkie brawa dla Gudjohnsena. Dzisiaj strzelił gola i zaliczył asystę a poza tym zmontował czerwo dla Baska. W poprzednich spotkaniach zaliczył gola i zmontował karnego. Generalnie jest bardzo efektywny a tego właśnie od niego oczekujemy. Kolejny plus ... za wynik. Gra nie zachwycała, ale wynik jest bardzo dobry. Czerwo dla Baska ustawiło w dużej mierze mecz, ale cóż poradzić. IMO faulu na czerwo nie było. Żółta kartka się należała na pewno, ale do pola karnego było zbyt daleko a obrońcy zbyt blisko, aby dawać czerwo. Po raz kolejny bardzo dobry występ Iniesty (30 minut) i Messiego. Kapitalnie również Puyol, który nawet strzelił gola :shock: Generalnie Tarzan się rozstrzelał :lol: Saviola jak Saviola. Zagrał 20 minut. Strzelił gola na pustą bramkę. Poza tym zero, ale od niego wymaga się tylko bramek chyba (chociaż pieniądze jakie zarabia na to nie wskazują :roll: ). Genialne podanie Xaviego przy drugiej bramce. Poza tym odnoszę wrażenie, że Zambrotta średnio sobie radzi jak dotychczas. Ciężko mu się gra. Warto jeszcze wspomnieć o tym co zrobił Rijkaard. Nie wiem czy Franklin tak zabalował na urodzinach czy może nagle coś się w nim złamało, ale kiedy dokonał zmiany już w 30 minucie był niesamowicie zaskoczony. Kiedy na dodatek okazało się, że zejdzie Edmilson (klasyczny defensywny pomocnik) a wejdzie Giuly (napastnik) to już w ogóle byłem w szoku. Od tamtego momentu na boisku było czterech napastników (Messi, Ronaldinho, Giuly, Gudjohnsen) oraz Deco i Xavi. Bardzo ciekawa sprawa.

Ogólnie gra wymaga poprawy. Można stawiać na Gudiego. Dinho na ławkę. Będzie dobrze.

Wróć do „Hiszpania”