FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Post autor: iceald » 01 paź 2006, 10:17

Dodałbym od siebie jeszcze parę spraw, niestety też na minus. Pierwsza to nasz gra w środku pola, zdecydowanie zbyt mało agresywna . Być może powodem była zmiana Edmilsona (pierwszych 25 minut meczu nie widziałem, więc nie wiem jak się wtedy sprawował) i zejście do środka Ronaldinho który grą w destrukcji zajmuje się rzadko kiedy. Ponieważ Xavi i Deco też nie są defensywnymi, więc może to było powodem mniejszej agresywności. Skoro już wymieniłem Deco - to parę słów o nim. I to niestety niepochlebnych, bo dzisiaj miał chyba jeden z najsłabszych meczy tego sezonu :? Dwa strzały, parę prób dryblingów i mnóstwo niecelnych podań do przodu - często prosto pod nogi zawodników Bilbao. Nie wiem czy po prostu mecz mu nie wyszedł, co się czasami zdarza, czy to też jakaś obniżka formy. Być może warto by i jego posadzić w meczu z Sevillą na ławce obok Ronaldinho i dać szansę gry od pierwszej minuty Inieście.
Kolejna sprawa - za mało prób strzał z dystansu. Co prawda to nigdy nie był jakiś mocny element gry Barcy, ale w takim meczu aż się o to prosi. Próby koronkowych zakończeń i rozklepania obrony zagraniami z pierwszej piłki w wypadku gdy w polu karnym stoi cała drużyna przeciwna to nie jest raczej najmądrzejszy pomysł :roll: W takiej sytuacji strzał zza pola karnego i jakiś rykoszet może wpakować piłkę do bramki. A w całym meczu były chyba 3 strzały zza pola karnego (wolnych nie licząc) :?
Pomimo wszystko - cieszą 3 punkty. Cieszy też dyspozycja Puyola, Gudjohnsena i Xaviego (asysta :pray: ). O Inieście to nawet już nie wspominam, bo w życiowej formie jest.

Wróć do „Hiszpania”