Życie Warszawy pisze:Właściciele Legii rozpaczliwie szukają kontaktu do Dana Petrescu. Rumuński szkoleniowiec ma zająć miejsce trenera Wdowczyka. Pod jego wodzą legioniści zremisowali wczoraj z Wisłą Kraków 1:1.
Pasmo niepowodzeń Legii spowodowało, że właściciel klubu Mariusz Walter zaczął tracić cierpliwość i rozgląda się za nowym trenerem. Jak udało się nam ustalić, wybór padł na Dana Petrescu. Rumuński szkoleniowiec został zwolniony przed dwoma tygodniami z krakowskiej Wisły. Szybko jednak znalazł pracę w Rumunii. Podpisał dwuletni kontrakt z pierwszoligowym zespołem Unirea Urziceni. Klub jest finansowany przez rumuńskiego potentata działającego w branży paliw Aleksa Andrescu (mówi się o nim „rumuński Abramowicz”), który płaci Petrescu dwa razy tyle co w Wiśle.
– Mam zapis w kontrakcie, że w każdej chwili mogę odejść z klubu – mówi Petrescu. – Bardzo chciałbym zostać trenerem Legii, więc jestem gotowy rzucić pracę w Unirei. Pieniądze też nie są istotne. Najważniejsze, żeby nie dopuścić, aby Wisła została mistrzem Polski. A ja wiem, jak to zrobić. Nie spocznę, dopóki nie ogram 'Białej gwiazdy' – mówi rumuński szkoleniowiec.
Petrescu zostałby szkoleniowcem Legii. Stanowisko dyrektora sportowego powierzyłby natomiast Grzegorzowi Mielcarskiemu, z którym współpracował w Wiśle.
Ale byłyby jaja! Czyżby nieoczekiwana zmiana ról (Okuka-Petrescu)?
Musiałoby to zmniejszyć napiecie na kibicowskiej linni Warszawa-Kraków...



