Blackburn ma bardzo dobrych piłkarzy, ale głównie "walczaków"
Robbie Savage - chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, Brett Emerton,
Dobrze grający głową Benny MCarthy, który swego czasu golem w 90 min wyeliminował ManU z LM
mają też 2 byłych napastników Arsenalu
Jeffers - on akurat krzywdy Wiśle nie zrobi, ale młody Bentley - juz może się po meczu Pawełkowi snić parę razy
w bramce zdaje sie ciągle występuje Brad Friedel, który też jest znany w Polsce.
Nie wiem jak tam z pozostałymi rywalami, ale z Blackburn Wisła raczej nie wygra, choć mają czesto słabsze dni



