Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post autor: Martin Pellegrino » 04 paź 2006, 12:01

Babel pisze:W tym problem, że w tej chwili gramy jednym DM, bo tylko jeden pozostał Manciniemu do dyspozycji. Wcale nie jest powiedziane że grając 2 DM będziemy tracic mało goli.
Hmm... trochę to tak jakby powiedzieć, że grając czterema napastnikami nie strzelimy dużo bramek. Po to gramy na dwóch DM-ów aby mieć gwarancję dobrej gry z tyłu. Innego rozwiązania nie widzę. Z Romą w Supercoppa i z Fiorentiną grali Cambiasso i Vieira czyli jak by na to nie patrzeć jedni z lepszych DM na świwcie. A we wspomnianych dwóch meczach straciliśmy 5 bramek, a powinniśmy więcej. Nie chcę szukać winy u nikgo. Poprostu z taką grą nie mamy szans na nic. Nawet w Coppa Italia zostaniemy zneutralizowani przez Juventus :lol: a każdy wie, że Mancio lubuje się w wygrywaniu tego trofeum.

Martwi mnie także plaga kontuzji. Jeśli o to chodzi to można zbadać czyja to wina. Nie można wszystkiego zwalać na pech. Moim zdaniem piłkarze nie są przygotowani wystarczająco do sezonu. Starcza im siły i motywacji na maksimum 70 minut. Potem dzieje się coś bardzo dziwnego. Jak można stracić 3 bramki w kilkanaście minut z Chievo? Mancini pokazał, że można, ale to jest powód do dumy? Nie sądzę. Moim zdaniem Moratti powinien przemyśleć bardzo sprawę trenera i zatrudnić... Trapatoniego. Rzucił w 1989 roku klątwę to niech ją teraz ściąga :D Nie jestem wielkim fanem jego talentu trenerskiego bo piłka poszła do przodu, a Trap jakby tego nie zauważył i dalej Oldschoolowo prowadzi swoje drużyny. Z drugiej strony za zmianą trenera przemawia brak autorytetu wśród piłkarzy. Inter jest naszpikowany "gwiazdami" i "gwiazdeczkami" i takich zawodników trzeba prowadzić autorytarną ręką, albo poprostu (jak to ma miejsce w Barcelonie) być kumplem dla piłkarzy. A Mancini nie spełnia (moim zdaniem) ani tego pierwszego, ani tego drugiego założenia. Koleją sprawą jest brak... nie wiem jak to powiedzieć... mentalności? Za dużo frustracji jest u piłkarzy. Za dużo czerwonych kartek. W każdym meczu Vieira kłóci się z sędziami, a przecież wystarczy jak Mancio mu powie: "słuchaj, zarobisz jeszcze jedną kartkę za kłótnie to odsunę cię od składu" i powinno się to skończyć. Ale nie. Vieira praktycznie w każdym meczu zarabia żółtą kartkę za kłótnie z sędziami. A potem jeden głupi faul i czerwień.

Reasumując. Mancini nie radził sobie z rzemieślnikami jakich miał w ostatnich dwóch latach. Teraz dostał parę "gwiazd" i "gwiazdeczek" i widać, że jak sobie nie radził tak sobie nie radzi. Massimo... proszę... zwolnij go.

Wróć do „Włochy”