A dla mnie właśnie kwestia kasy jest tu najważniejsza - nie płaczę za Fabregasem, Meridą ani Pique bo mamy w BCN dużo lepszych a na La Masia szlifują nowe diamenty. Chodzi mi tylko o to żeby inne drużyny nie korzystały z różnic w prawie na wyspach i w Hiszpanii i nie wyciągały za bezcen zawodników, w których Barcelona zainwestowała czas, pieniądze, a przede wszystkim w ogóle dostrzegła ich talent i dała im szansę doskonalić swoje umiejętności. Po prostu zwykłą niesprawiedliwością jest dla mnie opłata rzędu 500.000 euro za niemal ukształtowanego gracza, trenowanego od dziesiątego roku życia z myślą o wzmocnieniu nim składu w przyszłości. Pamiętam jak rozmawialiśmy o tym na GG - sam przyznałeś, że gdyby to Ryj wyciągał Wam prawie za friko takie perełki też byś się wk****.Fieldy Kanonier pisze:ale ja wcale o pieniądzach nie chciałem pisać, zgadza się - nie dostaliście nic za Cesc'a i Meride, ale nie powiesz mi, że Gio, lub Sylvino wam się nie przydali. Macie z nich pożytek. Sprawy czysto transferowe, zostawmy szefom klubów


