Co tu dużo mówić. Hiszpanie zagrali po prostu słabo, bez pomysłu. Przy pierwszym golu Iker trochę zawinił, ale wg mnie bardziej przy tym golu zawinił Juanito. Ogólnie to w pierwszej połowie nic ciekawego się nie działo może oprócz strzał w poprzeczke jednego ze Szwedów. Szczególnie słabo grał Fabregas. W drugiej połowie Hiszpanie starali się zmienić losy spotkania i śmielej zaatakowali. Bliski zdobycia gola był Angulo, ale jego strzał po podaniu Xaviego był minimalnie niecelny. Wprowadzeni Iniesta, Puerta i Luis Garcia też nie zachwycili zbytnio. Potem skuteczna kontra Szwedów i 2:0.
Z Hiszpanów można wyróżnić chyba tylko Ville, który oddał kilka groznych strzałów, a i Ramos zagrał nie tak zle.



