Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 08 paź 2006, 19:23

Co do Robinho to wypadalo by przedstawić pare niepodwarzalnych faktów, pierwszym z nich jest to ze Robinho jak narazie w Realu gra kiepsko i gra w Rep. tu niczego nie tłumaczy bo rep. a klub to dwa inne światy w przypadku Brazyli i klubu z Europy tym bardziej. I nie ma co pisać ze zdarzaly sie mu lepsze spotkania bo i takie sie trafiały Gravesenowi...
Poza tym kwestia ceny jest sprawą elementarną, i nie zmienia tego zasobność portfela, bo te 30 mln to jednak 30 mln a za takie pieniądze mozna było sprowadzić w ostatnim czasie Vieire, Rosickiego, Martinsa i jeszcze by troche zostało... Bo pieniądze to nic innego jak inwestycje (w przypadku piłki najczęscie w piłkarzy) a wywalanie wielkich pieniędzy za zawodnika który sie nie sprawdza, to zła inwestycja i tyle.
A co do gry Robinho w 11 to trenerzy o ile mają swoich faworytów, to tez są zawodowcami i muszą brac pod uwage forme zawodnika, i jesli Robinho grał mało to jest to podyktowane najprawdopodobniej jego kiepską formą
A czy Robinho będzie wielki tego nie wie nawet on sam, bo w Europie gra sie zupełnie inaczej, więcej sie biega, piłka jest szybciej rozprowadzana, więc nawet najlepsza gra w Brazyli niczego nie zapewnia, przykładem tego było juz naprawde duuuuuużo zawodników i wielkość Robinho (która został mocno rozdmuchana przez Media) nie jest jeszcze wcale pewna....
PS: Ja bym na młodą gwiazde Realu typował Reyesa gra w swojej lidze gdzie błyszczał jeszcze w Sevilli, zmienial juz kluby więc potrafi sie zaaklimatyzować a to kluczowe dla zawodnika, no i przedewszystkim na forme jakiej inni gracze Realu mogą narazie tylko oglądać... Gdy Reyes smiga po boisku

Wróć do „Hiszpania”