Ktos tu bardzo madrze napisal, ze niestety niektore klubu pewnego poziomu nie przekrocza. To co osiagnol Villarreal to prawe jego szczyt mozliwosci, bo widac ze w ten zespol troche kasy sie zainwestowalo, ale jezeli nei ma kibicow nie ma zyskow, a malo jest ludzi ktorzy pozwola sobie na oplacanie pierwszoligowego klubu w ktorym graja tacy pilkarze jak Riquelme, Pires czy Nihat.
Pozdrawiam



