W sobotę kilkoro reprezentantów zagrało w meczach eliminacyjnych.
Titi starał się, ale nic nie strzelił, choć był bliski tego. Francja przegrała.
Robin zdobył ładna bramkę na wagę remisu, strzelił jeszcze świetnego gola, którego z niewiadomych, jak dla mnie przyczyn, sedzia nie uznał.
Freddie niestety odniósł kontuzję, już w Londynie się leczy, musiał opuścić zgrupowanie kadry, bo i tak nie zagrałby z Islandią. Wenger wielokrotnie już zaznaczał, ze Freddie jest jedyn z wazniejszych ogniw zespołu, w sobotę chciał go mieć zdrowego na Watford, oby się udało go wyleczyć.
Szwecja pokonała Hiszpanię - są liderami grupy, grają ładną piłkę, jak kiedyś, a teraz stracili kapitana, ciekawe, czy odbije się to na meczu z nieprzewidywalną Islandią.



