że Ekwador od 28 minuty grał w 10. Słaba ta Brazylia, tak jak na mistrzostwach. Robinho najbardziej aktywny, choć często podejmował zbyt egoistyczne decyzje. Mnie się podobał Elano, zwłaszcza w pierwszej połowie, bo w drugiej miał już tylko za zadanie uzupełniać Kakę i Ronaldinho. I po tych dwóch piłkarzach spodziewałem się troche wiecej, zwłaszcza przeciwko 10 zawodnikom Ekwadoru. Wszystko rwane, boki dość pasywne, dużo niedokładności.Premo pisze: Warto też zaznaczyć,
że bramka Freda padła po przepięknej asyscie... obrońcy Ekwadoru.Premo pisze: Warto też zaznaczyć,



