Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18586
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2418
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 11 paź 2006, 17:10

Asteniu - Brać pod uwagę może, ale wątpię by się zdecydował właśnie na ten klub. Patrząc okiem piłkarza niemal pewnym jest, że mając do wyboru grę w Realu, Barcelonie i Atletico to zwykle wybierają któryś z tych dwóch pierwszych klubów. Wiadomo renoma robi swoje. Atletico nie nazywa się Real czy Barca :P To bądź co bądź inny element piłkarskiej układanki w powszechnym mniemaniu uznawany za ten niżej położony więc tu Atletico nie ma szans :P

A co do narodowości i rodaków w zespole. Co takiemu Gago, który zna hiszpański przeszkadza brak rodaków w klubie La Liga? To jest żaden problem :P Poza tym Argentyńczycy nie są aż tak bardzo powiązani ze sobą, że tworzą liczne kolonie w wielu klubach europejskich. Atletico jest tutaj jednym z tych niewielu. Wiadomo powszechnie, że Brazylijczyków ciągnie tam, gdzie jest więcej...Brazylijczyków. Akurat z Argentyńczycy bie mają tej "fazy" :P Ja rozumiem, że miło jest mieć rodaka w drużynie, ale nie jest to jakiś czynnik decydujący. Najważniejsze są względy sportowe (w tym także renoma klubu) i ocena potencjalnych szans na grę. Załózmy, że wszędzie by się przebił bo w Realu Emerson gra słabo i już wyleciał z pierwszej jedenastki na mecz z Getafe, w Barcelonie śmiało może konkurować z Edmilson'em i Mottą, a w Rojiblancos też by sobie poradził. Kto zatem teoretycznie wygrywa rywalizację :> Real / Barca :P
Asteniu pisze:Ponoc Barcelona ma prawo pierwokupu Palacio, jezeli to prawda to Atletico moze o nim zapomniec.
Nikt do tej pory temu nie zaprzeczył więc pewnie to prawda. Kwota transferu miałaby się zamknąć w granicach 15 mln.
Asteniu pisze:Jezeli Gago mialby kosztowac 10 mln to raczej nie sa ogromne pieniadze na tak swietniee zapowiadajacego sie zawodnika.
Tak mało to on kosztować nie będzie bo Boca za pewne chce na nim zrobić interes. 15<X<25 mln moim zdaniem :wink:

Wróć do „Hiszpania”