
"Jedna broń przypada na 12 ludzi na planecie. Pytanie tylko... Jak uzbroić pozostałych 11?"
To jedyne zmartwienie pana życia i śmierci. Jurij Orłow (Nicolas Cage) jest handlarzem bronią, który krok po kroku wspina się na "zbrojny Olimp". Nie interesuje go komu sprzedaje, często obu stronom konfliktu. Ostatnio największe zyski czerpie współpracując z krwawymi dyktaturami w Afryce... W rozkręcaniu biznesu pomaga mu brat (Jared Leto). Przychodzi jednak taki moment, w którym Jurij musi dokonać wyboru: rodzina (urodziwa żona i synek) albo styl życia do którego przywykł: często pełnego ryzyka i stresu, lecz również na bardzo wysokim poziomie, w otoczeniu pięknych kobiet. Wybór nie jest prosty, tym bardziej, że za każdy trzeba ponieść wysoką cenę...
Mogę uznać ten film jako godny polecenia, niekiedy jest jak dla mnie zbyt jednolity i dość przynudnawy, jednak mimo to jego wartośc cechuje dobra gra aktorska Nicolasa oraz dobry, niebanalny pomysł na film, za co u mnie przynajmniej ma duzego pusa. Widoczne jest, że rezyster staral sie stworzyć dzieło mające pewne szersze przesłanie, a przy tym zrobic niezla sensację, która się sprzeda w ameryce ( nie ma to jak dobry zysk ). Jared Leto ( znany z Requiem ) znów gra ćpuna, i nadal nieźle mu to wychodzi.
8/10



