Ostatnio bardzo podoba mi się liga rosyjska, która za sprawą multimiliarderów (właścicieli klubów i kapiacych sie w pieniądzach sponsorów), sprowadza coraz ciekawszych piłkarzy. Rosyjski football rośnie w siłę z roku na rok.
Przełomowym i spektakularnym sukcesem było zdobycie w 2005 roku Pucharu UEFA przez CSKA Moskwa. Zespół wywarł na mnie piorunujące wrażenie deklasując Sporting Lisbona na ich stadionie.
Wizytówką rozgrywek jest twarda gra, gdzie niejednokrotnie braki techniczne nadrabia sie wyszkoleniem kondycyjnym i wybieganiem. Na boisku widać ciężką pracę piłkarzy, których chartuje również klimat.



