Grupa A 2006/07 (Champions League)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 15 paź 2006, 23:22

Doczekaliśmy się. Przed nami po raz kolejny konfrontacja Barcelony z Chelsea. W tym sezonie sytuacja przedstawia się nieco inaczej niż w poprzednim. Ja osobiście nie czuję tak olbrzymich emocji jak przy okazji ostatnich spotkań. Może jeszcze zdążę się obudzić. Mam czas do środy :P Poza tym odnoszę takie wrażenie, że Chelsea nie jest taka mocna jak w roku ubiegłym. Teoretycznie skład mają silniejszy, ale ich gra na pewno nie jest lepsza. Są jak najbardziej do ogrania. Ze Stamford Bridge trzeba wywieźć minimum 1 pkt. Ja osobiście liczę na komplet, ale rozumiem, że łatwo mimo wszystko nie będzie. Największe osłabienie Barcelony to oczywiście brak Eto'o, który przed kontuzją był w kosmicznej formie. W ekipie z Londynu zabraknie z kolei Petra Cecha. Trudno mi orzec, który zespół bardziej odczuje stratę swojego piłkarza. Ze strony Dumy Katalonii nie będzie chyba też można liczyć na Juliano Bellettiego, który doznał dzisiaj jakiejś kontuzji ramienia albo barku. Diagnoza nie jest jeszcze znana, ale trudno przypuszczać, aby na środę był w pełni gotowy do gry. Zastąpi go pewnie Gianluca Zambrotta, który mnie osobiście póki co nie zdążył do siebie przekonać a grał wcale nie mało. Przypuszczam, że Mister zdecyduje się (jak zwykle) wystawić na lewej Gio. Sylvinho ostatnio grał częściej a Holender odpoczywał. Franklin w ważnych spotkaniach przeważnie stawia na swojego rodaka i tak pewnie będzie i tym razem. Na środku obrony chciałbym widzieć Puyola z Thuramam a Marqueza na pivocie, ale wątpię, aby trener zdecydował się na taki bądź co bądź eksperyment w tak ważnym spotkaniu bez uprzedniego przetestowania takiego ustawienia. Wobec tego zapewne na środku zagra Puyol z Marquezem. W pomocy musi grać przede wszystkim Iniesta. Andresito wymiata w tym sezonie. Deco dziś odpoczywał tak więc w środę pewnie zagra od pierwszych minut. Kto będzie tym trzecim? Xavi gra dobrze, ale takie zestawienie (Iniesta-Xavi-Deco) w konfrontacji z twardo grającymi Angolami wydaje mi się conajmniej mało prawdopodobne. Prędzej zamiast Creusa zagra Motta lub Edmilson. Syn Edmila nie powalał jak do tej pory na kolana swoją grą (stać go na więcej), ale to samo można powiedzieć o grze Thiago. Bardzo jestem ciekaw na kogo postawi Ryjek. Ostatnich trzech piłkarzy jest najłatwiej wytypować. Ronaldinho, Messi i Gudjohnsen, który dziś po raz kolejny (podobno bo meczu nie sposób było zobaczyć) pokazał swoją przydatność a poza tym trudno się spodziewać, aby trener nie dał mu szansy gry przeciwko swym niedawnym kolegom. Zna ich bardzo dobrze i powinien sobie poradzić. Szkoda tylko, że oni znają również jego :wink:

Tyle póki co. Dam innym pole do popisu. Może jacyś kibice Chelsea się pokażą :>

Wróć do „Puchary Europejskie”