Grupa A 2006/07 (Champions League)

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post autor: girlfromipanema » 17 paź 2006, 19:29

widać zbyt piękne byłoby to, gdyby jedynym mankamentem tych spotkań był fakt, że odbywają się już w fazie grupowej, z której każdy by się zdziwił, gdyby Barca i Chelsea nie wyszły. obawiałam się jeszcze, że w gorszym położeniu będzie Blaugrana, biorąc pod uwagę ilość ciężkich spotkań do rozegrania w tygodniu. no i jeszcze kontuzja Eto'o, która po drodze się przytrafiła i już naprawdę, patrząc na grę z Werderem, zaczęły mnie nachodzić czarne myśli... ale okazało się, że może być gorzej i tym razem nie po naszej stronie.
bo jakby dla nas wielką stratą nie była długa przerwa Sammy'ego, jednak w obozie Mourinho sytuacja przedstawia się mniej kolorowo. nie tylko w perspektywie najbliższego meczu, ale na tym się skupię. po pierwsze, wystawienie Gudjohnsena na Chelsea wcale beznadziejnym wyjściem nie jest, z przyczyn oczywistych chyba, za to Hilario w bramce ''The Blues'' to ostateczność. pozatym jak uraz Cecha (i w mniejszym stopniu Cudiciniego) wpłynął na atmosferę- jak tu się teraz na meczu skupić? skoro sam Jose mówi ''mam ten mecz w dupie, najważniejsze jest dla mnie ich zdrowie''. czy obrona się spręży czy raczej posypie mając świadomość, że nikt im tyłka raczej nie uratuje w razie co?

przykro, że ten mecz rozgrywa się bez tak ważnych ogniw zespołów jak Eto'o i Cech, że zawodnicy ''The Blues'' jeszcze nie oswoją się z wydarzeniami weekendu i mogą zagrać poniżej oczekiwań. obym się myliła, bo w końcu to spotkanie może mnie zaskoczyć... ale uważam, że Barcelonie będzie w tym roku trochę łatwiej.

mimo wszystko od tak dawna nie widziałam meczu Blaugrany, że myśl o meczu z Chelsea nie spływa po mnie zupełnie i wciąż mam nadzieję na coś wielkiego. jeśli nie z obu stron, to przynajmniej coś ładnego w wykonaniu Dumy Katalonii :)

Visca el Barca!

Wróć do „Puchary Europejskie”