No, ale teraz już na poważnie. Mimo tego, że więcej atutów w chwili obecnej posiada Barcelona i na papierze to właśnie ekipa z Katalonii jest faworytem tego meczu to jak wiadomo takie pojedynki mają swoje prawa i praktycznie każdy wynik jest tu możliwy. Na korzyść Królewskich przemawia fakt, że grają na własnym obiekcie i to że Barca w ciągu tygodnia poprzedzającego to spotkania gra dwa ważne spotkania. Sevilla już pokonana, teraz czas na Chelsea. Oczywiście coś więcej będzie można powiedzieć po meczu na Stamford Bridge, ale jeśli podopieczni Rijkarda wygrają wszystkie te arcytrudne spotkania to będę naprawdę pod wielkim wrażeniem.
Tyle z mojej strony (oczywiście w niedzielny wieczór będę za Barcą



