Polskie kluby w europejskich pucharach

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 18 paź 2006, 21:01

Jutro Wisła o 16.45 rozgrywa spotkanie z Blackburn, zainteresowanie tematem jak zwykle widzę nikłe, ale jak zwykle mam nadzieję, że ludzie czekają aż przyjdzie moderator i odgrzebie temat z odmętów :).

W meczu nie wystąpi Paweł Brożek (obecnie to nawet plus), wykurowali się już Mauro Cantoro, Mijailovic i Zieńczuk. W składzie znalazł się Thwaite za Kokoszkę, ale trener podkreśla, że Michael nie grał od 10 miesięcy, więc prawdopodobnie nie zobaczymy go na boisku. Za Arka Głowackiego zagra więc pewnie ponownie Dariusz Dudka. Okuka wyżej ceni umiejętności Zienia niż Piotra Brożka, więc mam nadzieję, że Piotrek dostanie szansę w ataku. W składzie Blackburn jest demonizowany Robbie Savage, wszyscy zwracaja uwagę, by nie dać sie sprowokować, co mnie śmieszy, bo nie na prowokacje i wyprowadzenie z równowagi wiślacy powinni uważać tylko na lepszego o klasę rywala :). Tym bardziej, że w tym sezonie Wisła przeżyła Dietmara "Śmierdzisz Polską" Kuhbaura, wtedy można było uważać najwyżej na prowokacje, teraz to drugorzedny problem.

Jerzy Dudek:
- Blackburn to typowy zespół grający angielską piłkę. To dobra, solidna, bardzo zgrana drużyna, ale mogą mieć duże problemy z rywalem, prezentującym europejski styl gry. Dlatego minimalnie większe szanse daję Wiśle - ocenia w rozmowie z "Super Expressem" Jerzy Dudek (33 l.), którego Liverpool w ostatniej kolejce Premiership zremisował 1: 1 właśnie z Blackburn.

Zdaniem polskiego bramkarza piłkarze Wisły muszą uważać głównie na stałe fragmenty gry i bardzo niebezpieczną parę napastników rywali.

- Analizowaliśmy w Liverpoolu grę Blackburn i okazało się, że większość goli strzelają właśnie po rzutach wolnych - mówi Dudek. - Najczęściej wrzucają ostro piłkę, kierując ją do bramki. To bardzo nieprzyjemne zagrania, po których napastnicy często strzelają gole.

Atak, który tworzą Benny McCarthy i Shabani Nonda, to niezwykle silna strona Blackburn.

- Ci dwaj napastnicy są bardzo szybcy, agresywni i niebezpieczni - ostrzega "Dudi", który zwraca też uwagę na słabości angielskiej drużyny. - Obrońcy nie grają za dobrze. Napastnicy Wisły muszą cały czas wywierać na nich presję, bo wtedy często się gubią. Jestem w kontakcie z Pawłem Kryszałowiczem, więc wiem, że Wisła złapała ostatnio wiatr w żagle. I myślę, że krakowianie poradzą sobie z Blackburn.
Mark Hughes, trener Rovers:
Jak pan oceni wypowiedz Jurka Dudka który uważa , że to Wisła jest faworytem?

- Wisła jest faworytem ponieważ gra u siebie. To wszystko jest kwestią indywidualnych opinii. Jestem przekonany, że Blackburn będzie miało swoje okazje do zdobycia bramki.

Pamięta pan swoje poprzednie wizyty w Polsce?


- Byłem w Polsce jako trener Walii. Grałem przeciwko Legii jako zawodnik. Nie mamy zamiaru nastawiać się jutro defensywnie. To nie jest nasz styl gry! Będziemy walczyć o wygraną.
-W drużynie Wisły jest wielu dobrych piłkarzy. Z czasów, gdy byłem jeszcze trenerem Walii, pamiętam braci Brożków, którzy są zdolnymi zawodnikami. Jest też Paulista, który dobrze operuje piłką- ocenił piłkarzy Białej Gwiazdy Mark Hughes.

Trener Blackburn twierdzi, że zna już Wisłę: -Wisła lubi grać piłką, lubi też grę techniczną. Nasz klub szczyci się tym, że potrafi rozpracować rywala. Każdy zawodnik wie, przeciwko komu będzie grać. Wiemy o Wiśle dość dużo, chociaż na żywo widzieliśmy ją raz. Będzie wymagało od nas dużego wysiłku to, aby wygrać, ale wierzę, że oba zespoły stworzą jutro dobre widowisko.
Jesli chodzi o Okukę, to co zwykle; "będziemy grali piłku" :lol:.

Kompletu kibiców może nie być, chociaż bilety na najtańszą trybunę po 50 zł już wysprzedane, jest za to konflikt z panem Jurczyńskim, który z każdego protestującego chce zrobić bandytę itp...

Rozum podpowiada jedyny słuszny wynik, ale serce głośniej niż przed Iraklisem mówi co innego :). Do boju.

Wróć do „Puchary Europejskie”