Dziś Wisełka podejmie Blackburn Rovers. Mecz z Odra sie nie liczy - mimo 6:0 - nie było go i tyle. Ale to piłkarze wiedzą doskonale.
Anglicy mają w bramce starego ale jarego Brada Friedela - czyli łapacza który zawsze trzyma poziom. Ostatnio w obronie wymiata Australijczyk [kapitan] Lucas Neil - o którego bija sie kilka lepszych klubów. Jest też ostatnio w formie Gruzin Khizaszwili ale najwieksze rozczarowanie to nowo pozyskany były piłkarz PSV Andre Ooijer - doświatczony Holender strzelił w tym sezonie juz dwa razy do własnej bramki, dostał czerwona i spowodował z dwa karne
W pomocy najbardzie obawiac sie może Norwega Mortena Gamsta Pedersena - a szczegółnie jego stałych fragmentów gry po których Blackburn czesto strzela bramki. Innym pewniakiem do gry jest Turek Tugay ale chyba najbardzie znanym jest Walijczyk Robbie Savage
Ostatnio w meczu Liverpool Blackburn [1;1] Hughes zagrał chyba najlepszym atakiem jakim ma - z czarnego lądu - Benny McCarthy - Shabani Nonda - czyli była gwiazda Porto i Monco. Największym ich atutem jest szybkośc. Mecz z The Red's pokazał że jeszcze sie nie do końca "czują" ale Benny strzelił na 1:0 - choć z pomocą The Red's i pięknym zagraniu Stevana Ried'a.
Może to dziwnie zabrzmi ale potrzeba dziś jest Wisła Dana Petrescu - czyli taka która nie da pograć rywalowi od ataku bo swobodną gre obrońców. Sobol i Mauro muszą podjąc rekawice z środku z Savage'm i Tugayem - jesli napastnicy Anglików mogą liczyń na piłka na nos to tylko z boku. Szczególnie Pedersen który ma kapitalna wrzute w małym palcu
Może ten mecz wygrać



