Filmy

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post autor: RóżA » 20 paź 2006, 18:14

World Trade Center

Obrazek Obrazek Obrazek

Krótki opis filmwebu:
11 września 2001 roku był wyjątkowo ciepłym dniem w Nowym Jorku. Will Jimeno, oficer z wydziału policyjnego Port Authority Police Department, chciał wziąć wówczas dzień wolny i poświęcić się swojemu hobby - polowaniu, ale w końcu zdecydował, że pójdzie do pracy. Sierżant John McLoughlin, szanowany weteran PAPD, był na nogach już od wielu godzin - wymagał tego codzienny, półtoragodzinny patrol miasta. Wraz ze swoimi kolegami udali się w kierunku centralnego Manhattanu, tak jak każdego dnia. Tylko że tamten dzień był inny niż pozostałe.

Ekipa Port Authority Police Department z centralnego Manhattanu pojechała do World Trade Center. Pięciu ludzi, wśród nich McLoughlin i Jimeno, weszło do środka budynków i zostało uwięzionych pod gruzami, gdy zawaliły się wieże. W cudowny sposób McLoughlin i Jimeno przeżyli, ale zostali pogrzebani pod betonowymi płytami i warstwami poskręcanego metalu, kilka metrów pod gruzami. Nie widzieli się nawzajem, obaj słyszeli tylko, że kolega przeżył i przez następnych 12 godzin nawzajem utrzymywali się przy życiu - opowiadając sobie o swych rodzinach, pracy w policji, nadziejach i rozczarowaniach.

Ich historię opowiada nowy film Olivera Stone'a, "World Trade Center". Film to także historia ich żon (Donny McLoughlin i Allison Jimeno) oraz ich rodzin, które przeżyły piekło, nie mając żadnych informacji o bliskich, to także historia pełnego determinacji żołnierza, który ich znalazł oraz setek strażaków, policjantów i ratowników, którzy ich ocalili.


Chyba nie trzeba pisać o czym opowiada film. Muszę przyznać, że twórcy filmu mają u mnie wielkiego plusa. Może pod względem efektów, realizacji czy nawet dźwięku nie jest to bestseller, ale historia opowiedziana w tej produkcji może poruszyć. Tym bardziej że jest to film oparty na faktach. Nie chcę już wspominać o dedykacji na samym końcu.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”