Lech Poznań (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 21 paź 2006, 6:41

Quinteros zagrał przecietnie w tym meczu, podobnie Napoleoni pierwsza połowa była znakomita w jego wykonaniu w drugiej tylko chodził po boisku.
Zdecydowały błędy jakie nie powinny sie nam nigdy w zyciu trafić. Pierwsza przegrany pojedynek przez Bosackiego i bramka juz w 3 minucie. Tylko tak naprawde gdyby Wojtkowiak posiadał troche cwaniactwa i sprytu wywalił by sie chwile wczesniej bo był faulowany a tak dlaej biegł i do tego faulował Widzewiaka, no i po wolnym brameczka. Druga to kolejny popis obronców od lewej do prawej strony. Trzecia znowu bład indywidulany Bosackiego i 3-2. Jedno co mnie zastanawia to jak w LEchu moze grac :arrow: Drzymont, człowiek pozbawiony dla mnie techniki, koordynacji. Stoi i wybija pilki, nic wiecej, do tego biega od prawej do lewej flanki choc tam był i Wasilewski i Wojtkowiak. Gdyby był tam gdzie powinien byc środkowy obronca, mzoe by 3 bramek nie było, ale to pozostawmy Smudzie. Kolejna dziwna decyzja to zabranie jedynie 5 pilkarzy choc mozna było spokojnie zabrac i Sobczka i przedewszystkim Wachowicza. Wilk grał słabo i okazało sie, ze nie ma go kim zmienić, bo dlaczego zmiennika dla Bąka nie było wiem. Szkoda, ze daje szanse Pitremu, choc ten gra słaabo, a do tego marnuje zbyt duzo świetnych sytuacji. Znowu zagrał Kikut i zagrał bardzo dobrze.
Ogolnie mecz zaczał sie dziwnie Widzew dostał w prezencie pierwsza bramke, a jka to bywa z młodymi pilkarzami, podjarali sie wi strzelili nastepna, apozniej mogli i kolejna. LEch sie obudził strzelił dwie brameczki, a niestety powinien strzelic conajmniej 4, za co zostali skarceni.

Wróć do „Polska”