SpY pisze:Co by nie mowic to obecnie Eto'o nie ma w Barcelonie rownego sobie zawodnika na ataku
Co by nie mówić to obecnie na świecie jest może ze dwóch takich napastników jak Eto'o więc trudno żeby jeden z nich grał obok Samu w BCN. Kontuzję złapał Eto'o w najgorszym możliwym momencie - przed meczami z Chelsea (x2) i Realem. Mimo tego nadal jesteśmy liderem La Liga, mamy za sobą mecze z Valencią (remis), Sevillą (do przodu), wtopę na Bernabeu z Madrytem i trzy punkty z mini-boiska w Vigo, gdzie nawet nastawiająca się na defensywę i grę z kontry Valencia wyłapała 3 bramki w plecy i wyjechała bez punktów (nota bene trzy punkty z Celtą zapewnił nam obecny "średniak" Gudi - wtedy był jeszcze bohaterem
Jeśli chodzi o LM to do rozegrania pozostały nam trzy mecze: Chelsea u siebie, Werder u siebie i Levski na wyjeździe (choć akurat w tym przypadku to raczej bez różnicy
IMO zbyt wielu ludzi przecenia wyniki ostatnich dwóch meczy w kontekście całego sezonu i pozycji Barcelony zarówno w Hiszpanii jak też w Champions League - jest początek sezonu, wielu graczy odczuwa jeszcze trudy mundialu, przedsezonowych przygotowań w USA i zwyczajnie dopiero dochodzi do optymalnej formy. Jestem na 100% przekonany, że po trzech, czterech dobrych meczach nagle wszyscy Ci, którzy teraz zachowywali się jakby Barca skazana była na powrót do wyników z ery Gasparta nabiorą wody w usta i zapomną o swoich urojonych obawach...


