Można powiedzieć ze był jedna noga w Barcelonie wtedy, gdy szukano nastepcy dla Kluiverta. Poza tym Maakay wtedy gdy grał w Deportivo był postrachem druzyny z Katalonii o ile sie nie myle strzelał im bramki w prawie każdym meczuBerik pisze:Co do Maakaya to Barca naprawde byla nim mocno zainteresowana
Berik pisze:ale powiem tylko, ze Lampard w formie bylby mniej przydatnym pilkarzem dla Barcy, niz Deco w formie.
Lampard to taki lepszy Beckham teraz (pomijając medialność) ale jak każdy angielski pomocnik (i napastnik) nie nadaje sie do La Liga wszystko wynika z innej mentalności w grze pomijając ten brak hiszpańskiego polotu w grze jaką mają np. Iniesta, np. Reyes (nie ma sie co dziwić ze chciał odejsc z Premiership)
Adriano w obecniej formie nadaje sie tylko do powrotu do Fluminese albo do Pogonii SzczecinBerik pisze: Adriano
Co do tematu "Fani Realu twierdza ze Barcelona jest w kryzysie"
Subiektywnie powiem ze nie obraziłbym sie żeby tak w istocie było
Obiektywnie prawda wyglada tak ze o kryzysie nie moze być mowy bo kryzys to (o ile mozna to definować) np. 10 meczów bez zwyciestwa, a w tabeli 6 miejsce. Kryzys miała Barcelona za rządów Gasparta. To co paniuje teraz w Katalonii mozna nazwać "przejsciowymi kłopotami"
Za długo gracze Barcy graja ze soba zeby nagle przestać grać poza tym maja w skłądzie za duzo indywidualności (Messi ) zeby popaść w kryzys.
Nie ulega wąpliwości słabsza forma Ronaldinho i kompetny nieudana adaptacja Zambrotty i Thurama oraz inne sprawy np. kontuzja Etoo i tak naprawde brak dobrej klasy zmiennika dla niego (ktorym mial byc chyba Henry) zle wplywajaca na druzyne rotacja w pierwszej 11.
Wychodzą tez objazdy po USA gdzie Ronaldinho musiał grać bedąc padnietym po mundialu. (pod tym wzgeldem to troche jak Real Pereza)
Barcelona na pewno nie w kryzysie choć jak narazie 'troche' przestała grać na swoim wyskokim poziomie i coś im sie zacina momentami
Choc wiadomo ze i tak bedzie druga w La Liga



