FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post autor: vakabayashi » 26 paź 2006, 17:03

Berik pisze:Co do Maakaya to Barca naprawde byla nim mocno zainteresowana
Można powiedzieć ze był jedna noga w Barcelonie wtedy, gdy szukano nastepcy dla Kluiverta. Poza tym Maakay wtedy gdy grał w Deportivo był postrachem druzyny z Katalonii o ile sie nie myle strzelał im bramki w prawie każdym meczu :P

Berik pisze:ale powiem tylko, ze Lampard w formie bylby mniej przydatnym pilkarzem dla Barcy, niz Deco w formie.

Lampard to taki lepszy Beckham teraz (pomijając medialność) ale jak każdy angielski pomocnik (i napastnik) nie nadaje sie do La Liga wszystko wynika z innej mentalności w grze pomijając ten brak hiszpańskiego polotu w grze jaką mają np. Iniesta, np. Reyes (nie ma sie co dziwić ze chciał odejsc z Premiership)

Berik pisze: Adriano
Adriano w obecniej formie nadaje sie tylko do powrotu do Fluminese albo do Pogonii Szczecin :P Jedyny pozytyw jaki mozna by wyciagnać z transferu El Imperatore to niska cena nijak sie przekładająca na to czy zacznie brazylijczyk grać tak jak chociażby w Parmie :roll:

Co do tematu "Fani Realu twierdza ze Barcelona jest w kryzysie"

Subiektywnie powiem ze nie obraziłbym sie żeby tak w istocie było :twisted:

Obiektywnie prawda wyglada tak ze o kryzysie nie moze być mowy bo kryzys to (o ile mozna to definować) np. 10 meczów bez zwyciestwa, a w tabeli 6 miejsce. Kryzys miała Barcelona za rządów Gasparta. To co paniuje teraz w Katalonii mozna nazwać "przejsciowymi kłopotami"

Za długo gracze Barcy graja ze soba zeby nagle przestać grać poza tym maja w skłądzie za duzo indywidualności (Messi ) zeby popaść w kryzys.
Nie ulega wąpliwości słabsza forma Ronaldinho i kompetny nieudana adaptacja Zambrotty i Thurama oraz inne sprawy np. kontuzja Etoo i tak naprawde brak dobrej klasy zmiennika dla niego (ktorym mial byc chyba Henry) zle wplywajaca na druzyne rotacja w pierwszej 11.

Wychodzą tez objazdy po USA gdzie Ronaldinho musiał grać bedąc padnietym po mundialu. (pod tym wzgeldem to troche jak Real Pereza)


Barcelona na pewno nie w kryzysie choć jak narazie 'troche' przestała grać na swoim wyskokim poziomie i coś im sie zacina momentami :P ale to za dobra druzyna zeby przestać nagle sie liczyć.

Choc wiadomo ze i tak bedzie druga w La Liga :P :twisted:

Wróć do „Hiszpania”