Postanowiłem rozpocząć pisanie na Forum Pilka.pl. Dział włoska piłka czytam już od dłuższego czasu i jestem pozytywnie zaskoczony poziomem wypowiedzi. Dlatego właśnie podjąłem decyzję o rejstracji.
Jak nietrudno się zoorientować sympatyzuję z Interem Mediolan. Oto kilka moich słów wstępu do sobotniego spotkania.
Inter - Milan
W sobotę derby Mediolanu. Przy chwilowej absencji Juventusu trzeba jasno powiedzieć, że to najbardziej elektryzujący mecz na Półwyspie Apenińskim.
W sumie dwie mediolańskie drużyny zmierzyły się 264 razy. 104 razy wygrał Milan i 88 Inter. W zeszłym sezonie zwłaszcza pierwszy mecz dostarczył nam wielu emocji. Po bramce w doliczonym czasie gry i wyśmienitym meczu wygrał Inter. Mieliśmy tam wszystko włącznie z dwoma karnymi z kapelusza pana Messiny. To spotkanie będzie się pamiętać długo.
Wtedy właśnie chyba ostatni naprawdę dobry mecz rozegrał Adriano. W sobotę Brazylijczyk nie zagra. Dostał od kierownictwa klubu urlop i poleciał do ojczyzny. Tam ma w spokoju odbudować formę. Ze strony czarno-granatowych nie zobaczymy też Estebana Cambiasso, który od dłuższego czasu zmaga się z kontuzjami. Wczoraj mięsień naciągnął Alvaro Recoba i również będzie nieobecny. Reszta na szczęście nie ma większych problemów, obyło się bez dyskwalifikacji kartkowych. U Rossonerrich nie pojawią się jedynie Serginho i Favalli.
Oglądałem wczorajszy mecz z Chievo. Ciężko powiedzieć coś dobrego o formie naszych przyszłych rywali. Największą bolączką Ancelottiego jest stale atak. Występ Boriello przemilczę (co on robi w klubie). Zacięli się Gilardino, Inzaghi i Oliviera. U tego pierwszego w zasadzie wszystko jest dobrze, aż do momentu gdy trzeba dostawić nogę i trafić do bramki. Wtedy zaczynają się schody. Po części usprawiedliwiony jest RO (kłopoty rodzinne). Największym upokorzeniem dla atakujących jest fakt, że sam Marek Jankulovski ma więcej goli niż oni wszyscy razem wzięci.
Dla kibiców naszych przeciwników dobrze stało się, że wygrali wczoraj. Daje to nikłe, ale jednak symptomy poprawy. Ja boję się, że to może być właśnie taki mecz na przełamanie. Pomimo, że według mojej opini Rossonerri mają najsłabszy skład od dobrych pięciu lat (tak beznadziejnie prezentowali się chyba ostatnio w sezonie 2000/01). Derby to jednak derby. Nikogo na takie mecze motywować nie trzeba. Milan potrafi grać z Interem i co gorsza wygrywać.
W sumie Inter sytuację ma o niebo lepszą. Prowadzi w tabeli i ledwo co rozgromił Livorno 4-1. Oczywiście problelem numer 1 jest już opisywana przeze mnie sytuacja Adriano. Na szczęście w świetnej formie jest Julio Ricardo Cruz (który to już raz?). Wierzę też w Hernana Crespo. Mam nadzieję, że chociaż raz urządli swój były klub. Kolejnym silnym punktem powinien być Dejan Stankovic. Od kilku kolejek gra na zadziwiająco wysokim poziomie. Asystuje, strzela. W dodatku nie ma różnicy gdzie ustawi go Mancini. Na środku czy skrzydle- i tak spisuje się wyśmienicie. Ciekawie będą wyglądały pojedynki na flankach Maldini przeciwko Figo i Dejan vs. Cafu. Oby parę razy zakręcili czerwono-czarnymi dziadkami.
Wystarczy grać i wygrać, bo rzeczywiście przegrać derby w tym momencie byłoby conajmniej niesmacznie. Ja obstawiam 2-1 dla Interu po interesującym spotkaniu.



