Należy przyklasnąć UEFA, odniosła kolejny sukces i wykopała rasizm. Nie jest istotne, czy problem istniał, ważna jest również profilaktyka. Poza tym, skoro sędzia liniowy, sędzia główny i obserwator nie zdołali udowodnić, że przejawów rasizmu nie było, to znaczy, że był. Należy rozważyć, kto jest bardziej wiarygodny. Jakiś Serb i sędzia liniowy (który dostał polecenie od głównego po skargach McCarthego, by zwracać uwagę na Mijailovicia), czy zawodnik, który gości na najlepszych europejskich stadionach.
Wyrok zapadł od razu po meczu, mówił o tym rzecznik UEFA, czekaliśmy tylko na wysokość kary. Fart, że nie został ukarany klub, choć strata Mijailovicia jest spora.



