Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post autor: metol » 27 paź 2006, 14:49

fieldy pisze: Dla Jensa będzie to cięzki mecz, wy macie dobrych napastników [skutecznych] a także pomocników, którzy potrafią uderzać z dystansu, czy minąć kilku rywali, choć mało prawdopodobne jest, że Cahill bedzie mijał po koleji Silvę, Gallasa, Djourou i Jensa Lol no ale nigdy nic nie wiadomo.
Skutecznego napastnika tak na prawdę mamy tylko jednego no i skutecznego pomocnika też tylko jednego :P Mowa oczywiście o Jędrzeju i Cahillu. Aha, skoro już o Australijczyku wspominasz to masz racje, że nie będzie mijał po kolei Silvę i Gallasa. To nie w jego stylu. On dryblerem nigdy nie był i nie będzie. Jego siła tkwi w tym, że świetnie potrafi znaleźć się w polu karnym, świetnie gra głową (pomimo stosunkowo niskiego wzrostu) oraz potrafi on wspaniale walczyć (czasami nawet aż za bardzo)

Ale liczę w tym meczu głównie na całą naszą obronę no i na Artete, Cahilla i Jędrzeja. W bramce Howard chyba będzie w dobrej formie, Lescott i Yobo na taki mecz na pewno będą bardzo zmobilizowani. Arteta to klasa sama w sobie (radzę go Wam bacznie obserwować. Ciekawy piłkarz), Cahill zawsze jest pożyteczny i w ataku i defensywie, a Andrew będzie biegał za pięciu i próbował wykorzystać jakiś błąd obrony Arsenalu (których z reguły nie popełnia). Jeśli ci piłkarze zagrają tak dobrze jak w ostatnim meczu, a reszta dostosuje się do ich poziomu to będzie to świetne widowisko. Oczywiście praktycznie bezproblemowo wygrane przez Everton. No, prawie bezproblemowo. :wink: :P

A co do sędziów to ja boję się jeszcze bardziej niż fieldy, bo w tym sezonie zostaliśmy kilkakrotnie przez nich oszukani (niepodyktowane rzuty karne, czy strzelone nam bramki ze spalonych itd.) Mam nadzieję, że jeśli już tym razem ma się arbiter mylić to przynajmniej na naszą korzyść. Tak mu [nam?] dopomóż Bóg!

Wróć do „Anglia”