Rozumiem, że poziom mojej wypowiedzi był niezadowalający. Rozumiem też, że musisz mieć silne poczucie własnej racji, skoro od razu agresywnie zaatakowałeś. Oczywiście liczę, że wszystkie brednie zostaną wypunktowane, wszak sam chcesz tworzyć dyskusję. Zachowujesz się niepoważnie zarzucając mi brednie, w dodatku całkowicie nieuargumentowane i już za chwilkę wyskakujesz ze stwierdzeniem "największy atut klubu Internazionale- Zlatan Ibrahimovic". Oczywistym jest, że to bzdura wierutna. Jako, że nie mam w zwyczaju koncentrować się tylko i wyłącznie na niepotrzebnych utarczkach odniosę się do kilku wypowiedzi.Zaza pisze:Witam Cie FCI - nie chce Cie zniechęcić do pisaniu tu ale bradzisz. Naprawde. Nie mam w zwyczaju cytowanie co piątego zdania i jedno zdaniowej odpowiedzi, wiec sobie daruje. Ale mocno obiektywny jesteś Wink a za razem chyba dawno nie śledziłem tematu bo masz braki Wink Ale spoko ! ważne sie zalogowałeś wiec może bedziemy toczyć dyskusje ! Witamy !
Podkreślony styl był rozwiązaniem tymczasowym. W roli zawodnika za napastnikami występował wtedy Luis Figo. Mancini oczywiście zorientował się, że taka taktyka nie daje efektów. Portugalczyk to gracz stworzony do gry przy lini i ma do tego wszelkie predyspozycje, a na środku traci wiele ze swoich umiejętności (sądzę, że nasz szkoleniowiec ustawiał go tam ze względu na umiejętność wyprowadzania dokładnych podań i świetnemu przeglądowi pola). Często jednak schodził do flanki zmieniając pozycję ze Stankovicem, któremu gra w centrum odpowiada. W tym miejscu boiska grywał również w Lazio. Co najważniejsze system 4-3-1-2 był jedynie zastępczą alternatywą dla klasycznego 4-4-2. Wobec kontuzji kluczowych graczy oczywistym była zmiana taktyki. Wypadło dwóch środkowych: Cambiasso i Viera. Żadna nowoczesna taktyka nie zakłada jednego środkowego pomocnika. Dacourt to jedyny gracz, który pozostawał zdrowy. Widać, że nie stracił on żadnych predyspozycji, którymi brylował w Romie (jestem pewien, że brak Francuza będzie problemem dla Luciano Spalettiego).Zaza pisze:No jeszcze są warianty zmiany 4-4-2 na 4-5-1 czy 4-3-1-2 Rolling Eyes Ale po ostatnich derbach to wątpie...
W ogóle stwierdzenie o presji na Interze jest doprawdy kuriozalne. Tak się składa, że w tym momencie Nerazzurri mają 11 punktów przewagi nad drugim mediolańskim zespołem i to może być naprawdę ostatni dzwonek jeśli Milan chce zachować chociaż iluzoryczne szanse na scudetto. W przypadku przegranej różnica wyniesie 14 oczek i doścignięcie ekipy Manciniego będzie raczej niewykonalne (Rossonerri mają jeszcze w perspektywie trudne spotkania z Romą i Fiorentiną) . W dodatku Palermo gra naprawdę trudny mecz z Fiorentiną na wyjeździe i nie powinniśmy obawiać się utraty pozycji lidera. Jak pisał Zico mecz w Moskwie jest rzeczywiście- na ten moment- priorytetem. I druga sprawa. Jutro przyjedziemy na ten mecz jako goście. Zremisować z Milanem na jego obiekcie nie jest jakimś szczególnym dyshonorem.
Aby nie było tak słodko chwilę o Interze.
Akurat o formie Patricka Viery ciężko rozprawiać. Dość długo pozostawał bez praktyki meczowej (wykluczenia w LM i Serie A). Wrócił niedawno i na pewno nie oczarował. Owszem występy dobre. Jednak jestem przekonany, że na początku sezonu spisywał się znacznie lepiej. O napastnikach również nie powiedziałbym, że spisują się dobrze. W ogóle tak się złożyło, że oba mediolańskie kluby mają problemy z atakiem, choć przecież bardzo wzmocniony w tej formacji Inter miał aplikować rywalom po kilka goli. Rzeczywiście dobrze gra Cruz. Zlatan Ibrahimovic- w sumie też nie można powiedzieć aby zawodził, jednak od zawodnika wartego 25 milionów euro można oczekiwać więcej. Dużo więcej. Ledwo co po kontuzji wrócił Hernan Crespo i trudno progronować czy nadal jest w takim gazie jak na początku sezonu.nerwowy pisze:D. Stankovic w formie, Vieira w formie i kto tam jeszcze ? Nie oszukujmy sie srodek pola Interu bez Cambiasso to tak, jak Milanu bez Pirlo. Poza tym D. Stankovic przewaznie podczas tych waznych spotkan zawodzi, a Viera staje sie nazbyt agresywny, co konczy sie czerwonymi kartkami. Jedyne czego sie obawiam to dobrze spisujacy sie napastnicy. Zarowno Ibrahimovic, Julio Cruz, czy Crespo moga stanowic powazne zagrozenie. Szczegolnie ten ostatni bedzie niebezpieczny i warto, aby przydzielic mu szczegolna opieke, co i tak moze nie pomoc.
Tymczasem La Gazzetta prognozuje, że prawej pomocy od pierwszej minuty wystąpi Javier Zanetti. Tą decyzję, już można rozpatrywać w kategoriach "wymysłu" Manciniego.



