"Święta Wojna na San Siro" ...

FCI
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 8
Rejestracja: 26 paź 2006, 20:18
Reputacja: 0

Post autor: FCI » 27 paź 2006, 22:22

Zaza pisze:Na temat "wymysłu" Mancio z Zanettim w pomocy pisze wyżej. Już z 4 razy zmianiał mu pozycje w tym sezonie. To ma plusy ale i minusy, wiele zależy od tego czy będzie jako asekuracja czy jako przewaga :wink: Ja osobiscie sądziłem że Javier zagra za Grosso ale to flanka Cafu wiec mi to pasuje.
Rozumowanie trenera wydaje się jasne. Figo ma wejść na podmęczonych obrońców Milanu. Zagranie na pewno ciekawe. Ważne jednak aby się sprawdziło. Osobiście nie podejmowałbym ryzyka tego typu. Na prawej flance wolę zdecydowanie Portugalczyka. Zanetti w ostatnich meczach spisywał się bardzo dobrze (należał do wybijających się graczy) i może warto byłoby przesunąć go do obrony aby razem z Luisem próbowali akcji oskrzydlających. Po drugiej stronie zagra raczej Grosso. Po cichu liczę, że będzie to w końcu mecz na przełamanie i zaprezentuje nam prawdziwego Fabiana Wielkiego. Podsumowując nie panikuję, że zabraknie Figo. Jetem dziwnie spokojny, że Javier jutro zaprezentuje się dobrze. O ile do dyspozycji obronnej Argentyńczyka można mieć zastrzeżenia to w ofensywie spisuje się nieźle. Regularnie popisuje się ciekawymi podaniami krzyżowymi, czy dośrodkowaniami. Na skrzydle będzie zwolniony z większości zadań defensywnych. Poza tym oczywiście zużyje mniej siły na ciągłe powroty pod własną bramkę, co skutkuje większym zaangrażowaniem w ataki bramki Didy.

Apropo sędziego to rzeczywiście ważna sprawa. Domenico Messina rok temu dał popis. Przypominam: karny dla Interu za zagranie ręką, którego nie było i błędna interpretacja zagrania ręką- jedenastka dla Milanu. Jednak nic nie przebije Massimo De Santisa. Ten człowiek naprawdę nabawił się obsesji na punkcie Nerazzurrich i teraz sfrustrowany, wyklęty pluje jadem gdy tylko może. Polecam jego ostatnią wypowiedź:
Massimo De Santis pisze:Kibicowałem Interowi kiedy byłem dzieckiem, wtedy to był Inter o określonym typie, który przyzwyczaił do swoich zwycięstw. Mocne drużyny zawsze wygrywały na boisku.
PS. Nie zamierzam kontynuować wątku presji. Niewiele wnosi do tematu.

I ładnie napisaliście intro do derbów Włoch. Brawa dla Was! :)

Wróć do „Włochy”