Wielki mecz na San Siro jednak przegrany przez Rossonerich
Pierwsza połowa bardzo słaba w wykonaniu Milanu.Myśle że bardzo dużą wine bierze na siebie Carlo za ustalenie takiej taktyki i dobór wykonawców.Pippo sie kopie w czoło jak dostaje piłke jest już za nim Matrix i zaraz mu ją odbiera.Kaka z Pirlo zupełnie niewidoczni poza atomowym strzałem Kaki z 20 metrów.Inter tymczasem jak bokser stwarza sobie 2 sytuacje i 2 bramki strzela a to co zrobił Stanković przy 2 bramce to masakra.Kapitalny strzał w okienko bramki a Dida stał i tylko ogłądał jak piłka wpada do siatki.
Na 2 połowe Carlo robi 3 zmiany.Wprowadza Gilardino,Oliveire i Maldiniego gdy oni sobie jeszcze szukają miejsca na boisku Inter wychodzi z kontrą i jest 3-0.Później Milan próbuje zaatakować i strzela Seedorf po rykoszecie.Milan nadal atakuje ale przychodzi następny stały fragment gry i Matrix podwyższa na 4-1.Milan troche zaczyna odpuszczać ale przewaga jednego zawodnika po czerwonej kartce dla Matrixa jest widoczna.Milan atakuje i po dośrodkowaniu bodajże Cafu Gila strzela pierwszą bramke w tym sezonie.Milan ewidentnie poczuł że można jeszcze powalczyć i atakuje z impetem.Bład Cesar i Kaka techniczym strzałem z 15 metrów w 90 minucie strzela na 4-3.Po bramce Inter w 10 w swoim polu karnym.Milan dochodzi do bardzo dobrych sytuacji jednak albo kapitalne interwencje Cesara albo Milaniści sami sobie przeszkadzają przy strzale głową.
Mecz kończy sie 4-3 po dość wyrównanym meczu jednak Inter kapitalnie wykorzystuje swoje sytuacje i głównie dlatego wygrywa



