Ok - ok ...Zaza pisze:Juras ale nie do tego miałeś sie odnieść ? No chyba mecz widziałeś? Jesli decydujesz sie pisać coś to dobrze by było byś wiedział co bo jak nie to wcześniej czy póżniej zginisze
Teraz zabłysłeś w 100% jak taki typowy dzieciak dla którego licza sie tylko wynik
A no no tyle czasu ich nie było że rozumiem Cie. Przeciesz Inter wygrał i tyle - gratulacje jeszcze raz... ale masz szanse zabłysnąć wiec wykarze sie. Bo jak coś piszesz to dobrze by było być umniał to uzasadnić
![]()
Juras_InterFan pisze:Szczerze mowiąc to w tym moencie powinienem się z Tobą zacząc wykłucać
A dla czego ? To wszystko musi być w kłótni? Normalnie napisz gdzie nie mam racji i o jakich sytuacjach bramkowych zapomniałem ! Bo z Twojej wypowiedz wynika że nie mam racji. Czekaj Canal+ powtórzy ten mecz to nawet na gadu gadu bedziemy sobie gadali
To napisze to tak - gra Interu :
2 bramki ze stalych fragmentów gry
na 0:1 ustawila niewątpliwie mecz .... - Crespo zrobil to co powinien - jest zajebisty w grze głową
na 0:2 - to juz super gol - ozdoba meczu w wykonaniu Drago ....
Pozniej do przerwy wyrownana gra ale raczej z przewagą Interu ... Milan kilkukrotnie zagroził naszej bramce ...
Tak samo po golu Interu na 0:1 Inzaghi pada w polu karnym i kumpel kibic Milanu pisal do mnie ze powinien byc karny
2 połowa - 3 odwazne zmiany Ancelottiego ... wpuscil 2 napastnikow - zszedl Inzaghi ktoremu wyraznie nie szło ...
No i Milan przycisnął ....
Ale mistrzowska kontra w wykonaniu Dekiego - który moim zdaniem Man of The Match
No i Ibracadabra strzela sprytnie gola ....
Swoją drogą ogrywając Neste ..... Przy golu Crespo na 0:1 tez go "ładnie" przytrzymywal - czyli ogolnie same sporo wygranych pojedynków z nim stoczył ...
typowy taran niestety
Pozniej zaczal sie okres dominacji Milanu - gol Seedorfa - bardzo dziwny ... sporo zamieszania rykoszet - ogolnie niewiedzialem co sie dzieje - bramka Gilardino prawidlowo nie uznana ....
Sporo strzałow Milanu - tu trzeba pochwalic Julio Cesara .
W koncu rzut wolny znowu w wykonaniu Stankovica ..
Ibracadarba powala Nestę na ziemie ... nie wiem czemu sedzia faulu nie odgwizadał ..... Gol Matrixa .... No i glupota - naciągnięciie koszulki na glowe - jak chcial koniecznie ten napis dla syna pokazac to nie musial jej na glowe naciągac - tylko mógł ją podniesc do góry - wtedy nie ma zółtej kartki ......
No i od tego momentu zaczal sie okres totalnej dominacji Milanu - Vieira kuśtykał na 1 nodze ... Ibra podobnie - zmiana Ibry - a Vieira tylko statystyowal - czyli graliscie praktycznie przeciwko 9 gracozm Interu -
Pozniej gol Gilardino i w doliczonym czasi e po bledzie zdecydowanym tak chwalonego przezemnie Julio Cesara - bada bramka na 3:4 ale to wszystko na co bylo stac Milan w tym meczu - ktos mowil ze jak by mecz trwał jeszcze 5 czy 10 minut ...
Ale nie trwał gdyz to jest piłka nozna i takie ma reguły ze sie gra 2 x 45
No plus doliczenie ...
Tak wiec podsumowując - mnie cieszy skutecznosc - ładny meczy no i przedewszystkim zwycięstwo ... z odwiecznym rywalem
A martwi kolejna glupia czerwona kartka naszego gracza - moze jakies kary a nie wieczne odwoloywanie sie od decyzji ...
To juz 4 czerwona w tym sezonie ...
A co by bylo jak by Milan zdolal wyrownac ? Byla by to wylacznie wina Matrixa ....
No i martw mnie klutnia "Pumy" z sztabem szkoleniowym i "przesadne" cieszenie sie z gola Dekiego
Hehehe ...
A jego mina ... Siadl na ławce i nie wiedzial o co chodzi chyba
No i ta samolubnosc Ibry .... Po strzelonym golu - foch na maxa jak ostatnio odepchnięcie Grosso ...
Tak wiec ZAZA - tak wygladal ten mecz w moich oczach - zasluzona wygrana - a dla Milanu Respect za walke do konca i wyciągniecie na honorowy wynik ...
Pozdro



