Ech Zaza Zaza.Dlaczego nie warto?Bo ktos nie podziela Twojego zdania?Zaza pisze: Nie, nie, nie ma sensu, pokazałeś że mało wiesz wiec nie warto z Tobą pozmawiac, miałeś szanse napisac co widziałeś - wiec albo nic nie widziałeś albo poprostu nie znasz sie na piłce i tyle. Miałeś okazje napisać czemu nie zaczełeś pisać konkretów ?
Ja tez go nie podzielam.Inter zagral bardzo dobre zawody.Wygral zasluzenie.Dlaczego mialbym udowadniac ze zagrali slabo?Chcialbys zeby Milan przegral ze slabym Interem?Jakby to o nas swiadczylo?
Sa naprawde silni.Jak wspomnialem przed meczem - od lat nie czulem obaw ze nie wygramy derbow a przed tym spotkaniem je mialem.
Zgadzam sie ze jedyna grozna sytuacja Interu to strzal z wolnego Zlatana pod koniec pierwszej polowy.Ale co z tego ze tylko ta grozna sytuacja nie zakonczyla sie bramka skoro 4 inne wykorzystali.Gdy prowadzi sie 2:0 nie trzeba dalej atakowac.8 czy 9 zawodnikow na wlasnej polowie sie broni jeden czy dwoch z przodu czeka na pilke zeby zaczac kontre i tyle.To nie koszykowka tutaj boisko jest wieksze trudniej przedostac sie pod bramke rywala a i sily trzeba oszczedzac.
Milan mial przewage chyba nawet do czasu zejscia Materaca nie mowiac o tym co sie dzialo gdy jego juz zabraklo.Tylko ze przewaga ktora nie udokumentowuje sie bramkami a wrecz traci sie wtedy gole jest nic nie warta.Te rzuty rozne dziewiec do zera dla nas.Wszystko fajnie gdyby obowiazywala stara podworkowa zasada - trzy rzuty rozne zamieniamy na jeden rzut karny.Tylko ze tak nie ma i one nam wiekszej korzysci nie przyniosly.To tylko statystyki.
Balem sie wlasnie takich opinii jak Twoja.Zaluje teraz ze Materac zachowal sie tak glupio.Powinno sie skonczyc 1:4 i by byla inna gadka bo taki wynik silniej przemawia do wyobrazni.Byloby wielkie upokorzenie niektorzy fani Interu mieliby na nas uzywanie ale to by moglo wyjsc wrecz klubowi na dobre.Moze nawet nasi dzialacze by sie obudzili i zobaczyli ze chowanie pieniedzy przed sezonem do skarpetki bylo pomyslem chybionym.Chyba ze zalozyli z gory ze ten sezon bedzie sezonem przejsciowym.
Nie czytalem komentarzy Gallianiego i Carlo po meczu ale jestem ciekaw czy wciskali nam bajeczki o wielkosci i dobrej grze.
A tak skonczylo sie 3:4 jeszcze przewazalismy i jest wrecz zadowolenie.Bo niby nie jest tak zle.Ba wrecz jest fajnie Gila sie przelamal my prowadzilismy gre gdyby mecz potrwal dluzej to bysmy wyrownali i tak dalej.
Na mnie to tez podzialalo w tym sensie ze nawet nie bylem wsciekly po tym meczu bylem dziwnie zadowolony bo takie wspaniale widowisko.
Tylko ten Inter.Jak dla mnie byli wyraznie lepsi.Wyraznie.Nie spodziewalem sie takiej madrosci w ich grze.Nie za Manciniego.
Przyczajony Tygrys Ukryty Smok.Wlasnie tacy oni byli.
Przez 60 minut nie prowadzac gry jechali nas.Ja to widzialem.Moze Ty nie bo masz rozowe okulary ja dawno je wyrzucilem
Forza Milan.


