czeher pisze:przez dlzuszy okres nie monitorowalem tego co dzieje sie za oceanem
Skarb kibica nie jest jeszcze skończony ale koleś nawet fajnie to zrobił. Nie czytałem wszystkiego ale jako małe rozeznanie może się przydać jakie by ono nie było. Z przymrużeniem oko patrzyłbym na jego prognozy bo jak wiadomo co kibic to inne zdanie.
http://czwarta-kwarta.com/skarb_kibica_06-07.html
www.nba.com- wiadomo.
Chyba wywierasz na mnie zbyt duża presjęczeher pisze:Pewnie Yukasz zanieldugo wpadnie i napisze cos madrego
Zboczuchuczeher pisze:Ja oczywiscie przez moje :skrzywienie zawodowe: rowniez patrze na mecze NBA jak na potencjalne typy, ktore moga znalezc sie na kuponie
Nie płaczę że w lidze nie ma Trybańskiego bo i tak grzałby lawę rezerwowych lub siedział na trybunachfranz pisze:W Toronto stawiaja na Europejczyków Włoch Andrea Bargnani, Hiszpanie José Calderon i José Garbajosa, Słoweńcy Rasho Nesterović i Uros Slokar
No właśnie Miami nie jest już za młodym zespołem i myslę że mogą próbować jak w poprzednim sezonie szykować formę na play-offs. Bardzo dużo będzie zależało oczywiście od Dwyane'a Wade'a, który jak pokazał w mistrzowskim sezonie potrafi sam wygrywać mecze.franz pisze:Jesli chodzi o Miami legendarny trener Pat Riley nadal będzie prowadził zespół Dwyane Wade'a i Shaqa. Zostali także weterani, którzy mieli zakonczyc kariery: 36-letni Alonzo Mourning i 38-letni Gary Payton
Podobnie jak Miami postąpić może chyba największy przegrany ostatniego sezonu - Detroit Pistons. Tłoki w poprzednim sezonie prawie przez całą ligę grali na bardzo wysokim poziomie i wydawało się że mogą pobić rekord zwycięstw Byków czyli 72 wygrane. Jednak im dalej w las tym Pistons sprawiali wrażenie drużyny mniej pewnej i nieco słabszej. Kilka wpadek spowodowało że o rekordzie można było zapomnieć i trzeba było szykować formę na play-offs. Z tym ostatecznie też nie wyszło najlepiej i wiemy jak się cała zabawa skończyła. W przerwie między sezonami nie udało sie zatrzymać jednego z najlepszych obrońców i zbieraczy ligi - Bena Wallace'a, który powędrował do Chicago. Samo Detroit musiało szukać zastępstwa na jego pozycję i wybrało Nazra Mohammeda. W sparingach przed sezonem po tym co czasem przeczytałem to mam wrażenie że trafiono w '10' z tym wyborem bo zawodnik bardzo dobrze wywiązywał się ze swojej nowej roli. I dlatego myślę że Detroit znowu ruszy pełną para od początku sezonu bo ma coś do udowodnienia całej lidze - w poprzednim sezonie cel był tylko jeden - mistrzostwo NBA a wszystko inne co nieoczekiwanie stało się faktem przyjęto jako wielki zawód. Pierwsza piątka prócz w/w zmiany jest od kilku lat ta sama i jak do tej pory wszystko funkcjonowało bardzo dobrze to nie widzę przyczyny dlaczego miałoby się to zmienić. Dla mnie Detroit choć tez nie jest najmłodsze będzie jednym z głównych fawortów ligi.
Samo przyjście do Chiago Bena Wallace'a powoduje że mogą się oni przeciwstawić największym centrom ligi jak Shaq, Duncan czy inni. W poprzednim sezonie w play-offs wszyscy myśleli że Miami zdominuje grę pod koszem jednak aż takiej różnicy nie było widać. A teraz jak przyszedł zawodnik od czarnej roboty Ben i jeszcze inny doświadczony P.J Brown a trzon drużyny czyli tercet Hinrich-Nocioni-Gordon pozostał ten sam to ja już boję sie bać. Dla mnie ta drużyna z m.in. reprezentacyjnym rozgrywającym USA Hinrichem, jednym z liderów Argentyny Nocionim prezentuje się bardzo fajnie i jak nigdy podoba mi się. Tak, tak bo nigdy nie lubiłem Chicago i zawsze życzyłem im jak najgorzej, chyba przede wszystkim gdy z Jordanem (
Jednak jak zawsze będę kibicował Sacramento Kings. Przebudowana w poprzednim sezonie drużyna miała dużego pecha z gdyż zawodnicy na których liczono byli wiecznie kontuzjowani. W porównaniu do ubiegłego roku odszedł jeden z liderów Bozni Wells (Houston) ale jak zespół będą omijały kontuzje to... no właśnie nie wiadomo czego można się po nich spodziewać. Fajerwerki to pewnie nie będą ale zeszły rozczarowujący sezon kiedy to Kings nie mieli w cale takiego kiepskiego składu jakby się mogło po wynikach wydawać już się nie powtórzy i mimo osłabienia wszyscy w tym i ja będziemy zadowoleni z ich gry - to chyba najważniejsze.
Sam Bonzi Wells który przeszedł do Houston teraz wraz z dwoma jej liderami - Tracy McGradym i Yao Mingiem powinien sprostać wreszcie oczekiwaniom i przy braku kontuzji które nawiedzały tę drużynę przez cały poprzedni sezon postarać się o jakąś niespodziankę w play-offs. Sam na to liczę bo też troche sympatyzuję z Rakietami.
Jednak najwięksi faworyci Zachodu to tak jak w poprzednim: Dallas, San Antonio i Phoenix które w sezonie regularnym i play-offs spisuje się z roku na rok coraz lepiej. Trzeba mieć nadzieję że kontuzje z poprzedniego sezonu ominą Amare Stoudemire'a z Suns a wtedy ubiegłoroczny MVP Steve Nash postara się jeszcze o poprawę liczby zwycięstw. Także Mavs a w szczególności San Antonio będą bardzo zdeterminowani aby w tym sezonie spisać się lepiej niż w poprzednim. Co prawda Dallas miało w sumie udany sezon no bo niewiele osób spodziewało się że mogą dojść do finału jednak już w nim koledzy Nowitzkiego wraz ze swoim liderem zawiedli przegrywając z Heat. Natomiast Spurs odpadli juz w drugiej rundzie właśnie z Mavs i obok Pistons bardzo zawiedli swoich fanów i także byli jednym z największych przegranych ligi. Nie chce mi się już pisać ale wiadomo że Spurs od kilku lat jest jednym z głównych faworytów ligi i także w tym sezonie niektórzy na nich patrzą. Trzon drużyny choć starszy o rok to praktycznie nie zmienił się no ale wg mnie bardziej niż Spurs skłaniałbym się ku opcji że całą zabawę wygra Dallas Mavericks i zostanie mistrzem NBA.
Co do wyboru MVP to myślę że zdobędzie je LeBron James (ostatecznie Kobe Bryant) bo i nauczone poprzednim sezonem Cavs powinno grać jeszcze lepiej, kiedy to w decydującej rundzie mocno nastraszyło wielkich Pistons.
Jednak wszystko zweryfikuje sezon a ewentualne kontuzje jak w poprzednim sezonie z niezłych drużyn mogą zrobić ligowych przeciętniaków.
San Antonio zebrało wśród managerów 43% głosów, potem do mistrzostwa typowani są Dallas Mavericks (29%), a dopiero na trzecim miejscu obecni mistrzowie Miami Heat (14%).
Co ciekawe, to Mavs są typowani do wygranej w dywizji Southwest (57%), a nie Spurs (43%). W pozostałych dywizjach sukces wróżony jest Miami Heat (dywizja Southeast), New Jersey Nets (Atlantic), Detroit Pistons (Central), Denver Nuggets (Northwest) i Phoenix Suns (Pacific).
ANKIETA
edit:
Pau Gasol, najlepszy gracz mistrza świata - drużyny Hiszpanii wróci dopiero w grudniu - proponowałbym nie stawiać na Memphis Grizzlies póki nie wróci ich lider a nawet troche dłużej
Najlepiej opłacani zawodnicy w 2006/07
1. Kevin Garnett $21,000,000
2. Chris Webber $20,718,750
3. Shaquille O'Neal $20,000,000
4. Allen Iverson $18,281,250
Jermaine O'Neal $18,281,250
6. Kobe Bryant $17,718,750
7. Tim Duncan $17,429,671
8. Grant Hill $16,901,500
Tracy McGrady $16,901,500
10. Eddie Jones $15,680,000
Typy na sezon 2007
http://hoopshype.com/predictions_2007.htm
Filmiki
http://skocz.pl/rw-cienciastik
http://skocz.pl/ben&sheed
http://skocz.pl/kenyon-mix


