Slynne stwierdzenie, że wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo to dawka czyni trucizne. Jednak chyba źle mnie zrozumiałaś. Mnie chodzi o moralny wydzwięk takiego uzyskiwania efektów.futbolowa pisze:Wczoraj na OIOMie była ze mną dziewczyna, która łykała sobie aspirynę i jej zaszkodziła. Wniosek jest prosty: wszystko szkodzi - jedzenie, leki, powietrze, którym oddychamy
http://pl.wikipedia.org/wiki/Steryd_anaboliczny



