Siatkówka

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 04 lis 2006, 9:50

Dziś przyszła porażka, niejako na własne życzenie, bo mecz był do wygrania.
W pierwszych setach Polki dobrze zaczynały, ale później to co wyprawiała M. Zenik na przyjeciu - głowa boli.
Najprostszych piłek nie potrafiła przyjać, Polki przegrywały już 0:2, ale w 3 secie udało im się wejśc w swój rytm gry, zadziwiała zwłaszcza Anna Podolec [IMO nasza najlepsza zawodniczka] kapitalnie atakowała z kazdej pozycji, przypominają się czasy gdy Glinka na ME kończyła 90% ataków.

Polki wygrały tego seta i w 4 .... znów świetnie zaczeły, nawet już komentatorzy zaczeli mówić o tie - break'u. Jednak przy stanie 17-12 dla złotek, nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji :D przeciwniczki zdobyły 6 pkt z rzędu i wyszły na prowadzenie, w rezultacie wygrały mecz 3:1.
Pierwszy mecz przegrany, ale najbardziej mi się podbał dotychczas.
Wielka dawka dramaturgii, mecz był od wygrania, ale zabrakło koncentracji w końcówce.

Tak sobie myślę, że skoro i tak awans jest pewny, to poniekąd dobrze się stało, że nasze siatkarki przegrały - zawsze to jakiś kubeł zimnej wody, przed wazniejszymi meczami. Na pewno im ta porażka nie zaszkodzi - wiedziały, że moża było wygrać i liczę, że wyciągną wnioski z tej porażki.

Wróć do „Inne sporty”