FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post autor: revan » 05 lis 2006, 0:30

Deportivo-Barcelona 1-1 :(

To nie był dobry mecz w wykonaniu naszych pupili. Chyba chcieli wygrać ten mecz jak najmniejszym nakładem sił, no i zemściło się to na nich w drugiej połowie, bo naprawdę grać zaczęli dopiero w ostatnich 15 minutach, czyli po wyrównaniu przez Depor. Wolne tempo, praktycznie zero stwarzanych okazji no i na dodatek beznadziejny sędzia, który wielokrotnie psuł groźne kontrataki, bo nie ma pojęcia o przywileju korzyści. Karny dla Barcelony nieco naciągany, lecz do przełknięcia, natomiast nie wiem czym sugerował się sędzia gwiżdżąc jedenastkę dla ekipy z La Corunii :roll: W drugiej połowie Barcelonie należał się karny za faul bramkarza Depor na Inieście, ale tego akurat arbiter nie zauważył. Niemniej jednak wynik uważam za sprawiedliwy, bo "BabyDepor" grało bardzo ambitnie i stwarzało sobie sporo okazji.
Jeżeli chodzi o poszczególnych zawodników to na pewno wyróżnienie dla Iniesty-grał wyśmienicie, odbierał, rozdzielał piłki, brakuje mu jedynie strzału. Dobrze także Valdes (niewiele zabrakło a obroniłby dobitkę po karnym), Marquez i Dinho (chociaż głównie za ostatnie 15 minut, gdzie był siłą napędową naszego zespołu). Słabiej dzisiaj Messi, który zanotował sporo strat i wydawał się jakiś anemiczny, występ Thuram kompletną pomyłką. Gio po raz kolejny w tym sezonie zagrał katastrofalnie, w drugiej połowie nie zliczyłbym liczby wrzutek, które poszły jego stroną, a sporo z nich było naprawdę groźnych. Zero w ataku, zero w obronie, trzeba poważnie zastanowić się nad wzmocnieniem pozycji lewego obrońcy, bo to jest w tej chwili nasze najsłabsze ogniwo, zresztą podobnie jak pozycja napastnika w przypadku, gdy nie ma Eto'o. Zastępujący Kameruńczyka w tym meczu Saviola zaprezentował się nie lepiej niż Gudjonhsen. To jest w tej chwili poważny problem, bo oglądając występy Barcelony odnoszę wrażenie, że piłkarze chcą wjechać z piłką do bramki. Brakuje strzałów z dystansu, a w drużynie po odejściu Van Bommela nie ma nikogo z mocnym uderzeniem. Także w dzisiejszym meczu w wielu sytuacjach aż prosiło się o strzał z dystansu, niestety nikt nie miał odwagi uderzyć, oddająć piłkę do kolegi i tak piłka krążyła po całym obwodzie pola karnego i nic z tego nie wynikało. Wielka szkoda tego remisu, ale wierzę, że będzie lepiej.

Wróć do „Hiszpania”