FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 05 lis 2006, 1:25

Jak czytam te opinie to się zastanawiam czy, aby na pewno wszyscy oglądali ten sam mecz :roll:

Wynik nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem. Biorąc pod uwagę wyniki jakie w ostatnich latach osiągaliśmy z Depor, naszą aktualną sytuację kadrową oraz formę Depor nie można narzekać na wynik.
revan pisze:naprawdę grać zaczęli dopiero w ostatnich 15 minutach, czyli po wyrównaniu przez Depor.
Bzdura. Po wyrównaniu przez Depor bałem się już tylko porażki naszych zawodników. Wcześniej było lepiej bo kontrolowaliśmy środek boiska i utrzymywaliśmy się długo przy piłce co według zasady 'im dłużej my tym krócej oni' dawało nam pewien komfort. Generalnie brawa dla Deportivo za to co zwykle, czyli grę do przodu. Jest to jedna z nielicznych drużyn w La Liga, która w starciu z Barceloną stara się grać swoje. Takie podejście w połączeniu z grą Barcelony daje zawsze ciekawy pojedynek. Tak też było i dzisiaj. Ewidentnie brakuje nam napastnika z prawdziego zdarzenia. Saviola grał tak długo jak słabo. Dobrze, że chociaż karnego zmontował. Najlepszy na boisku bez cienia wątpliwości Iniesta :zgon: :rydzyk: Można oszaleć jak się go ogląda. Szkoda, że nie wykorzystał wypracowanej przez siebie samego sytuacji, ale nie od dziś wiadomo, że strzelanie bramek to jego największa (jedyna?) słabostka. Andres nie jest od tego. W tej sytuacji kiedy to szedł na karnego wyglądał jakby zgłupiał nie mając do kogo podać. Nie mam mu tego jednak za złe. Zaliczył mnóstwo odbiorów. Walczył nieustępliwie przez cały mecz i bardzo dobrze kierował grą. Jego kółeczka w obecności dwóch czy nawet trzech rywali to po prostu mistrzostwo świata. Andres :rydzyk: Dinho wciąż jakoś tak dziwnie. Za mało kluczowych podań przede wszystkim (nie było ich wcale) oraz wygrywanych pojedynków 1 na 1. Messi tak sobie. Gorzej niż w ostatnich meczach. Nie miał chyba siły ciągnąć dzis drużyny. Thuram to największa pomyłka dnia dzisiejszego. Katastrofalny występ. Nie wiem jakim cudem nie staciliśmy przez niego bramki. Znowu Zambrotta i Gio na flankach ['] Rzygam na to. Słyszysz mnie Rijkaard? Rzygam na to! Zambrotta zagrał znowu słabo a Holender gorzej niż słabo. Wnioski są tak oczywiste, że nawet nie będę ich tutaj podawał. Może trenejro sam do tego dojdzie :roll: Valdes jest w wysokiej formie, ale jeden błąd też popełnił. Na szczęście bez konsekwencji. Cholernie szkoda mi tej straconej bramki. Udało mu się obronić karnego i przy dobitce też dotknął piłki, ale to było za mało. Zrobił co mógł a nawet więcej i to mnie właśnie najbardziej denerwuje :? Ktoś powinien wybić, albo zablokować piłkę po jego interwencji. Sędzia podejmował trochę dziwne decyzje dla obu stron i też trudno być zadowolonym z jego postawy. Dobrze, że chociaż nie wypaczył wyniku :roll:

Generalnie nie płaczę z powodu remisu. To nie jest zły wynik. Mogło być lepiej, ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Visca el Barca!

Wróć do „Hiszpania”