FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 05 lis 2006, 11:27

Ja się nigdzie nie mam zamiaru oszukiwać. Nie zgadzam się, że nie zagraliśmy nic bo tak można opisać naszą grę w spotkaniach z Werderem (1-1) czy nawet z Realem (0-2). Wczoraj zagraliśmy bądź co bądź lepiej tyle, że brakowało napastnika i tego braku nie luki w grze nie dało się niczym zastąpić. Kto zagrał słabo? Na pewno Gio i Zambrotta. Thuram też. Cała trójka jest to zastąpienia i mamy kim. Deco nie grał nic wielkiego, ale nie grał też źle. Wypadł po prostu blado w stosunku do ... Bladej Twarzy :lol: Andres zagrał kosmicznie. Nie mogłem się napatrzeć na jego grę. Pytam więc kto zagrał tak źle? Messi? Nieco gorzej niż ostatnio, ale to nie jest roboty. Ronaldinho gra nieco lepiej niż kilka tygodni temu. Forma powoli (strasznie powoli nawet), ale jednak idzie w górę. Przypominam, że mecz z Werderem jest dopiero za miesiąc. Łatwiej będzie Barcelonie przez miesiąc odbudować formę niż Werderowi ją utrzymać przez tak długi już czas.

Kryzys ['] :lol2: Inaczej nie da się tego nazwać :lol2:

Zauważyłem kryzys. Kryzys myślenia. Ciekawe cobyście napisali jakby Barca zajmowała piąte (przykładowo) miejsce w tabeli :think: Upadek Barcelony?

Przypominam również o tym, że wczoraj Barcelona grała bez 4 (słownie: czterech :!: ) podstawowych piłkarzy pierwszego składu na kluczowych pozycjach.

Pozdro600

Wróć do „Hiszpania”