Kto mowi?Na pewno nie ja.To nie ja narzekam ze sedziowie nie dyktuja dla nas karnych i odgwizduja spalone ktorych nie bylo.To nie ja narzekam ze nasi rywale sie muruja bo skoro nie potrafimy sie przebic przez obrone sredniakow i slabiakow to nie mam pytan.Nasz trener mowi ze nie mamy szczescia i tak dalej ale nie ma co go sluchac za bardzo.coco pisze:tylko prosze nie zwalajcie winy na to ze Milan miał straty na pocatku sezonu i nie potrafi sie pozbierac ... bo ostatnio duzo o tym mówicieChlopaczek pisze:Szkoda nawet komentowac
Ja bylem tym ktory narzekal i krytykowal.
Gwoli przypomnienia fragment mojego postu z pierwszego wrzesnia obecnego roku:
"Naprawde czuje trzeci sezon z rzedu bez zadnego trofeum (wygranie CI to ciagle bedzie dla mnie sezon bez trofeum zreszta i tak chce zeby jak najszybciej odpadli z tych rozgrywek i nie marnowali na nie sil).Stoimy w miejscu a nawet sie cofamy wzgledem innych czolowych druzyn.Nie wiem czy to degradacja Starej Damy tak uspila nasz zarząd ze nie dokupili nikogo znaczącego zyjac w blogim przeswiadczeniu ze tym razem się na pewno uda.Tak czy siak na poczatku pewnie bedzie dobrze ale czym dalej w las tym ciemniej.
I jak zaczniemy przegrywac to nie najezdzajcie na Ancelottiego.Przynajmniej nie za ostro bo tylko czesc odpowiedzialnosci za porazki bedzie jego. Przypomnijcie sobie to wlasnie zakonczone mercato.Nie wincie tez Maldiniego za takie bledy jakie zdarzyly się mu wczoraj przy bramce Cruza.To już nie te lata.Galliani zyje w czasach w których Maldini mial 25 lat a my loilismy wszystkich w Europie.Tak to były czasy wielkich mistrzow.Teraz tez mamy wielkich mistrzow ale rowniez wielkie pomniki a miejsce pomnikow nie jest na boisku.Taka brutalna prawda.
Jesli się myle pierwszy przeprosze i bede bil się w piersi.Jestem jednak bardzo zatroskany obecna sytuacja Milanu.Po raz pierwszy od wielu lat nie spogladam w przyszlosc z optymizmem.Stracilem przekonanie ze mozemy cos zwojowac w LM.Jesteśmy za slabi za slabi rekami naszego nieporadnego ostatnimi czasy zarzadu. "
Amen.


