bellus pisze:W jaki sposob Bin Laden popiera Hussajna? Co najwyżej wg zasady wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.stan_mic pisze:Nas takim ludziom jak Bin Laden i ludziom, którzy go popierają.
Gdzie jak tutaj napisałam, że Bin Laden popierał Husajna!?stan_mic pisze:Jaki dalibyśmy przykład dopiero rozwijającej się demokracji Iraku i czy nie dalibyśmy powodu do jeszcze większej agresji na Nas takim ludziom jak Bin Laden i ludziom, którzy go popierają.
Bin Laden za to wykorzystuje sytuację, w której wojska zachodu wkroczyły do Iraku... łatwo mu teraz przekonywać arabów, że zachód to agresja nie mniejsza niż Husajn, więc trzeba z Nim (zachodem) walczyć.
Okazanie, więc "serca" Husajnowi może pokazać, arabom to, że wprowadzamy tam naprawdę nowe standardy, gdzie nie obowiązuje zasada "oko za oko", tak jak miało to miejsce do tej pory, ale to nie oznacza, że winni nie zostaną ukarani.
Może odsunie to część zwolenników Bin Ladena od ów terrorysty... !?
Jak byś się czuł na miejscu irakijczyka, który popierał poprzedni ustrój (a takich jest wielu) na myśl, że chcą zamordować w majestacie prawa Twojego niedawnego wodza!?bellus pisze:Lidera? saddam nigdy nie był liderem Iraku. To był przywódca wojskowy tego kraju. Zresztą postać bardzo potrzebna. POmijam tutaj środki jakie stosował, jednak to że irak potrzebuje tyranii to widać gołym okiem i nie ma co nawet tutaj zbytnio dyskutować.stan_mic pisze:Jeśli oni teraz zobaczą, że my nie chcemy zniszczyć ich cywilizacji m.in. przez zamordowanie ich niedawnego "lidera", a tylko próbujemy zaprowadzić tam stały pokój, bez strachu i agresji to może zrozumieją, że atakowanie Nas jest jak atakowanie "starszego brata", który chce pomóc, ale nie zawsze jego intencje są dobrze rozumiane przez "młodsze rodzeństwo".
Ja na pewno niemiałbym zaufania do nowych władz skoro zaczynają to kolejnej czystki.



